Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 705130.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



255 859 kilometrów do MILIONA

Niedziela, 25 października 2026 · dodano: 25.10.2026 | Komentarze 1

100 advanced
56 wigry 3

Część 1: Samotne 100 km i spektakl, którego nie da się zapomnieć

Wstałem, gdy świat jeszcze mocno spał. Wyjechałem z domu w kompletną ciemność. I wtedy to się stało... To, co zobaczyłem na trasie, to było coś niesamowitego! Droga przede mną wyglądała dosłownie jak trasa na Księżyc. Zresztą, zobaczcie sami na tym zdjęciu:



Zawsze zaczynam dzień w ten sposób i za każdym razem to samo mnie zachwyca. To niesamowite przeistoczenie nocy w dzień to jest coś absolutnie amazing! Ten moment, kiedy mrok pęka, a po godzinie jazdy niebo eksploduje kolorami. Wschód słońca dzisiaj rano? Po prostu cudo:



Część 2: Miejski klasyk wokół Elbląga i spotkanie z... uszami
Po samotnej setce przyszedł czas na drugą część planu – miejską wycieczkę w okolicach Elbląga razem z kolegami. Klimat zmienił się diametralnie. Tematem przewodnim naszej trasy były... żywe osiołki! Mieliśmy okazję je zobaczyć, a nawet dotknąć. Niesamowicie sympatyczne zwierzaki, które dodały całej wyprawie mega pozytywnego, luźnego klimatu.

Jednak umówmy się – osiołki były super, ale mój prawdziwy, tajny cel tej wycieczki był zupełnie inny... 

Część 3: Garnitur MRDP i ból brzucha organizatora
Na tę wycieczkę wyciągnąłem z szafy broń ciężkiego kalibru: mój oficjalny garnitur MRDP (Maraton Rowerowy Dookoła Polski). Tak, to dokładnie to trofeum i ta bluza, o której nasz organizator wycieczki tak strasznie marzy... i której – cóż za pech – tak bardzo, bardzo nie może mieć! Wybacz stary, marzenia są piękne, ale rzeczywistość bywa brutalna!
Żeby jednak organizator mógł w pełni nacieszyć oczy moim garniturem MRDP, musiałem wdrożyć plan dynamiczny. W trakcie jazdy robiłem wszystko, żeby złamać chyba 5 pkt regulaminu wycieczki! który kategorycznie zakazuje wyprzedzania organizatora. No ale logicznie rzecz biorąc: jak niby inaczej miałby przez całą drogę oglądać moje plecy z tym upragnionym trofeum? Trzeba było mu pomóc i odpowiednio zaprezentować te widoki!
Oto dowód z trasy, jak prezentuje się duma MRDP z perspektywy ucieczki:


Dzięki Panie i Panowie za genialny dzień, świetną atmosferę i do następnego urwania! Organizatorowi życzę szybkiego powrotu do formy psychicznej po oglądaniu moich pleców!




Komentarze
BUS
| 23:43 niedziela, 25 października 2026 | linkuj Haha.. no przecudownie go punktujesz.

..a co do Księżyca.. kiedyś jechałem nocą z Poznania do Inowrocławia i tam blisko są zakłady chemiczne.. to co wylatywało z kominów zabarwiło wschodzącą pełnię Księżyca na.. brązowo.. początkowo nawet nie wiedziałem co to jest.. ale potem serce urosło..
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!