Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 705130.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



256 195 kilometrów do MILIONA

Czwartek, 22 października 2026 · dodano: 22.10.2026 | Komentarze 2

150 advanced
10 nextbike

Każdy mój dzień zaczyna się tak samo.
Pierwsze pięć godzin spędzam z rowerem, zanurzony w gęstej, codziennej ciemności. Jesienią jest jej coraz więcej, bezlitośnie zabiera kolejne minuty. Tylko wtedy, gdy niebo łaskawie oczyszcza się z chmur, dostaję w prezencie więcej chwil światła – kilka darmowych minut poranka. Ale ogólnie? Ogólnie nie jest fajnie. Jestem sam.

To mistyczne przeistoczenie nocy w dzień coraz rzadziej wygląda tak, jak powinno. Czasami w tej szarości nawet nie zauważam momentu świtu. A przecież to właśnie o tej jednej, wyjątkowej chwili zawsze pisałem w swoich rowerowych wspomnieniach jako o tej najpiękniejszej. To ona dawała mi potężny zastrzyk mocy w momentach, gdy musiałem jechać dłużej, dalej, przekraczając kolejne granice.
Moja codzienna trasa to ciągle jest to samo, ale to, co wokół niego, nieustannie się zmienia – i to właśnie karmi mnie energią. Ta sama, powtarzalna droga, choć pełna dziur, łat i pędzących samochodów, paradoksalnie stała się moją własną definicją bezpieczeństwa. Znam tu każdy metr. Mam rowery, na których nigdy nie odważyłem się wyjechać w noc – z czystej sympatii do nich, z obawy o ich piękny wygląd i możliwości. Dziś jest już trochę inaczej, świat wokół mocno się zmienił. A ja? Jestem sam.

Muszę przyznać, że teraz jest najtrudniej, i nie ze względu na samotność. Lubię swoją samotność, to nie ona mnie osłabia, samemu jedzie mi się najlepiej, ale wiem, że tak mimo wszystko nie może być bez końca. Nie chodzi już tylko o to, bym sam siebie oglądał w tej codziennej, napisanej przez samego siebie roli samotnego kolarza. Kiedyś tych wspólnych, rowerowych poranków było wiele. Ja niestety odjechałem w swoją stronę – może zbyt daleko.
Czasem jednak myślę, że może ktoś do mnie dołączy? Z czystej sympatii, z ciekawości, a może we własnym, dobrze znanym interesie. Ja jestem sam, a Miejsca na odpoczynek i spotkanie są dwa...


...nic już nie zatrzyma zimy



Komentarze
robert1973
| 20:40 sobota, 24 października 2026 | linkuj Ignacio, miło Cię czytać:)
Ignacio
| 21:43 piątek, 23 października 2026 | linkuj https://youtu.be/s-ue2US1Kr0?is=L1w89KhdakjBvFHc.
Roberto, pozdrawiam serdecznie!
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!