Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 697289.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



  • DST 135.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 lipca 2020 roku

Sobota, 25 listopada 2017 · dodano: 25.11.2017 | Komentarze 0

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.201 km. 1132 dni
KOD APOLLO: 6.02 KOD ZIEMIA: 0.41.

na śniadanku u Roberta Janika.
Miłakowo w lepszej asfaltowo części
Miłakowo w lepszej asfaltowo części © Robert1973 Godkowo- takie widoki przypominają mi Bieszczady
Godkowo- takie widoki przypominają mi Bieszczady © Robert1973


  • DST 102.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 lipca 2020 roku

Piątek, 24 listopada 2017 · dodano: 25.11.2017 | Komentarze 0

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.336 km. 1133 dni
KOD APOLLO: 6.02 KOD ZIEMIA: 0.43

bez emocji.


  • DST 101.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 lipca 2020 roku

Czwartek, 23 listopada 2017 · dodano: 23.11.2017 | Komentarze 1

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.438 km. 1134 dni
KOD APOLLO: 6.02 KOD ZIEMIA: 0.45 czegoś takiego jeszcze nie widziałem
czegoś takiego jeszcze nie widziałem © Robert1973


  • DST 103.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 lipca 2020 roku

Środa, 22 listopada 2017 · dodano: 22.11.2017 | Komentarze 1

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.539 km. 1135 dni
KOD APOLLO: 6.02 KOD ZIEMIA: 0.46

w tym miejscu odpoczywałem w lipcu ubiegłego roku po ukończonym czerwcu z wynikiem 10.000 km w 30 dni.
Hotel do dziś ma 4 gwiazdki...a Wrocław pełne 5.



WROCŁAW wspaniały
WROCŁAW wspaniały © Robert1973


  • DST 106.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 lipca 2020 roku

Wtorek, 21 listopada 2017 · dodano: 21.11.2017 | Komentarze 3

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.642 km. 1136 dni
KOD APOLLO: 6.02 KOD ZIEMIA: 0.48

taki widok zaszczycił mnie dzień przed startem w MRDP.
A dziś ? śliskie ulice, trochę śniegu....boję się, strach przed upadkiem jest silny.
Ze względu na złamany obojczyk i w ogóle, podczas ostatniego wypadku.
To moja przedostatnia rowerowa zima.



Rozewie
Rozewie © Robert1973


  • DST 113.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 lipca 2020 roku

Poniedziałek, 20 listopada 2017 · dodano: 20.11.2017 | Komentarze 0

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.748 km. 1137 dni
KOD APOLLO: 6.02 KOD ZIEMIA: 0.49

bez emocji, samemu.
W chwili, kiedy to piszę...w pierwszej trójce bieżącego miesiąca są sami elblążanie.



  • DST 103.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 lipca 2020 roku

Niedziela, 19 listopada 2017 · dodano: 19.11.2017 | Komentarze 0

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.861 km. 1138 dni
KOD APOLLO: 6.02 KOD ZIEMIA: 0.51

bez emocji, samemu.


  • DST 388.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

STO DZIEWIĄTA ULICA KSIĘŻYCOWA, PIERWSZA ULICA KORSAKA

Sobota, 18 listopada 2017 · dodano: 19.11.2017 | Komentarze 5

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 97.964 km. 1139 dni
KOD APOLLO: 6.03 KOD ZIEMIA: 0.52

dojechać do ulicy Księżycowej to nie wszystko. W pełni trzeba z niej wrócić do domu.
Zaliczyli ją ze mną Marecki, Krzyś, Sławek i Mariusz. Wczoraj jechaliśmy od 18- tej, dziś wracając do domu na rowerze też spędziliśmy cały dzień. Bo ta ulica znajduje się od naszego miasta ponad 250 km.
Ja na wycieczce spędziłem łącznie 31 godzin. Do elbląga wjechałem równo o północy, po 30 minutach siedziałem, dosłownie, pod prysznicem. Nie byłem zmęczony. tu chodziło o coś innego. Ale o tym potem.
Przed Ełkiem wyjechał nam na przeciw klubowicz 1008, Paweł Kosiorek. Z uwagi na obowiązki w pracy nie mógł nam towarzyszyć księżycowo. Wypad lajtowy. Bo moi koledzy nie mają dusz szosowców. Co to znaczy ?
Nie mają cienkich opon, nie przyśpieszają do 40 km/h, gdy się okazało, że na trasie wylali kilka dni temu nowiuśki asfalcik gładziutki jak pupa niemowlaka, no i...trzeba Ich wyganiać z cukierni, albo z domowego stołu po zakończonym posiłku na ulice wietrzne i mroźne. Cierpliwie Im towarzyszyłem. Są OK. Szkoda tylko, że to działa w jedną stronę.
Między Lidzbarkiem Warmińskim trochę się pogubiliśmy, W okolicach Ornety do domu wracałem już tylko z Mareckim.
Ostatni odcinek od m. Bażyny, jakieś 50 km był wymagający. Deszcz nie lał mocno, ale i tak byliśmy totalnie przemoczeni. W moim przypadku silny wiatr, a nawet chwilami deszcz ze śniegiem całkowicie mnie zamroził. Wisienką na torcie były dziury i wyrwy prawie na całej trasie. Po zdjęciu rękawic nie mogłem prawidłowo dłoni włożyć w otwory palcowe- to powodowało, że w pełni nie mogłem hamować dłońmi. Zdjąłem rękawicę, by założyć naładowaną lampkę. Kilka minut walczyłem z tym, by prawidłowo lampkową gumkę naciągnąć na kierownicę. Normalnie nie miałem czucia w dłoniach. Modliłem się o podjazdy, by jakoś się rozgrzać bo normalnie przestawałem czuć nogi. Nic z tego. Podjazdy były, totalnie dziurawe, żadnej więc prędkości nie miałem.
Nie przejechałem nawet 20 km w każdą godzinę. 
...gdybym złapał wtedy kapcia, nie miałbym odwagi, sił oraz motywacji, ani możliwości do wymiany dętki. To byłby koniec jazdy.
Co pewien czas czekałem po dwie minuty na Mareckiego, który mnie doganiał. Gdybym poczekał powyżej 5- ciu minut to normalnie chyba bym zamarzł bez ruszania się. Tak było mi bardzo zimno. Żadnych sklepów, stacji paliw itp na całym tym odcinku.
Pozdrowienia dla Kolegów, bo to miłe, że uczestniczyliście w projekcie KSIĘŻYCOWE ULICE.


To ja jestem
To ja jestem © Robert1973 Ulica Księżycowa w m. Mrozy Wielkie
Ulica Księżycowa w m. Mrozy Wielkie © Robert1973 Mrozy Wielkie
Mrozy Wielkie © Robert1973 Krzyś, Marecki, Sławek i Mariusz
Krzyś, Marecki, Sławek i Mariusz © Robert1973 Ulica Dariusza Korsaka
Ulica Dariusza Korsaka © Robert1973 Z Pawłem Kosiorkiem w Ełku
Z Pawłem Kosiorkiem w Ełku © Robert1973 Nie jedziemy pociąg, koledzy pociąg przepuszczają
Nie jedziemy pociąg, koledzy pociąg przepuszczają © Robert1973


  • DST 177.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ziemia- Księżyc

Piątek, 17 listopada 2017 · dodano: 19.11.2017 | Komentarze 0

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 98.352 km. 1140 dni
KOD APOLLO: 6.04 KOD ZIEMIA: 0.60

wczesnym rankiem 50 km przed pracą, od piątej nad ranem w ulewie.
Od 18.00 Sławek, Krzyś, Marecki i Mario wyjechali ze mną ku księżycowej ulicy do m. Mrozy Wielkie k. Ełku.
Na starcie pojawił się sam Pomysłodawca, czyli Darecki.
No cóż, o północy byliśmy na trasie Olsztyn- Szczytno.
jak dla mnie totalnie zimno. Temperatura na minusie małym, ale jednak. Nie padało, więc źle nie było. Trochę ślisko, tyle.
jechaliśmy z zamiarem przejechania całej nocy i cel się udał.


Po kolacji w Olsztynie
Po kolacji w Olsztynie © Robert1973


  • DST 114.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 27 lipca 2020 roku

Czwartek, 16 listopada 2017 · dodano: 16.11.2017 | Komentarze 0

Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 98.529 km. 1141 dni
KOD APOLLO: 6.05 KOD ZIEMIA: 0.62

człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym myśli...