Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680115.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



282 681 powodów, aby jechać dalej

Czwartek, 23 kwietnia 2026 · dodano: 23.04.2026 | Komentarze 2

70 advanced
50 chicago

to nie jest wiosna.
to naprawdę nie jest wiosna.
to nie jest wiosna.
to naprawdę nie jest wiosna.

wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.




282 801 powodów, aby jechać dalej

Środa, 22 kwietnia 2026 · dodano: 23.04.2026 | Komentarze 0

105 advanced
25 wigry 3

to nie jest wiosna.
to naprawdę nie jest wiosna.
to nie jest wiosna.
to naprawdę nie jest wiosna.

wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wwieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.
wieje, wieje, wieje i jest zimno.


ulica księżycowa nr 301 - NOWY KLINCZ

Wtorek, 21 kwietnia 2026 · dodano: 21.04.2026 | Komentarze 1

230 advanced 

ulica księżycowa nr 301 znajduje się w miejscowości Nowy Klincz k. Kościerzyny.

...ulica bez asfaltu, ale już z ładnymi domkami, niestety bez żadnych tabliczek.



Dla symetrii znalazłem natomiast taką tabliczkę z nazwą ulicy:)


To moja pierwsza ulica rowerowa.... następnych nie będzie.  Znajduje się w miejscowości Cedry Wielkie, dokładnie tam, gdzie odwiedziłem pierwszą z księżycowych ulic.


283 161 powodów, aby jechać dalej

Poniedziałek, 20 kwietnia 2026 · dodano: 20.04.2026 | Komentarze 2

114 advanced
16 nextbike

jeżdżę codziennie.
Jeżdżę codziennie, ale z boku tak, jakbym wcale nie miał na to ochoty.
Zima niby minęła, ale tylko w kalendarzu. Rankiem powietrze wciąż mnie szczypie, jakby
chciało mi przypomnieć, że nic nie przychodzi łatwo. Nawet wiosna.

kiedyś wierzyłem, że po zimowych kilometrach przyjdzie nagroda - 
ciepło, lekkość, ta prosta radość z jazdy. A jak jest teraz ?
Teraz czuję tylko jak wiatr wbija się w moje kości, a przymrozek wgryza w dłonie 
mimo założonych podwójnych rękawic. Paradoksalnie marznę bardziej niż w styczniu.
Bo wtedy całym ciałem byłem na to przygotowany, a teraz czuję się oszukany.
co mi daje te kilka stopni każdego dnia ? Nic, bo wiatr to wszystko obniża i tak o kilkanaście stopni.
Jeden taki dzień jest nawet fajny bo wyjedziesz rozgrzany, a jak zmarzniesz to
się ogrzejesz i wszystko wróci do normy. Sytuacja jest zupełnie odmienna, kiedy musisz to przeżyć każdego dnia.
to już dwudziesty dzień kwietnia, a u mnie nie wiało tylko przez trzy dni.

droga też mi nie pomaga. Dziury, wyrwy, samochody mijające mnie tak blisko,
jakby testowały mój refleks. Kiedyś myślałem, że wystarczy wybrać spokojniejszą trasę.
teraz wiem, że nie ma bezpiecznych dróg - są tylko te, które muszę przejechać.

mimo to jeżdżę. Bo mam cel. Bo zatrzymanie się oznaczałoby rezygnację.
Kosmos sam się przecież nie zbuduje, marzenia same się nie spełnią. Więc jadę dalej,
choć w środku jest mi zimno tak samo, jak na zewnątrz.
Ciepło mam tylko w domu.

nikt mnie codziennie nie widzi, nikt nie czuje tego, co ja czuję,
nikt nie wie ile mnie kosztuje nie tyle poranek, co już cały dzień.
Nie miało być tylko łatwo, ale mimo wszystko wierzyłem, że kiedyś przyjedzie do mnie wiosna.
Nie przyjechała.


283 291 powodów, aby jechać dalej

Niedziela, 19 kwietnia 2026 · dodano: 19.04.2026 | Komentarze 2

30 advanced

wróciłem do domu.

Projekt zdobywania miejscowości z ulicami księżycowymi zawsze miał w sobie coś magicznego.
Niby zwykłe nazwy, niby zwykłe punkty na mapie, a jednak każda z tych wypraw prowadziła
mnie w miejsca, których inaczej nigdy bym nie zobaczył. Jedną z takich miejscowości były OLISZKI,
mała, cicha wieś pod Białymstokiem - ślepa droga świata, do której trzeba wjechać i z niej wyjechać
bo dalej już nic nie ma.

pamiętam doskonale ten dzień sprzed kilku lat.
Dojechałem do głównej drogi, skręciłem w stronę Oliszek i ruszyłem w głąb tej małej miejscowości.
W całości ubrany w strój Bałtyku jechałem okazale. Nie wiedziałem, że ktoś mnie obserwuje.
A jednak - zobaczył mnie. Poczekał.

gdy wróciłem z powrotem na główną drogę...podszedł i zagadał.
Chciał, żebym opowiedział mu o ultra. Sam zaczynał jeździć coraz dalej, coraz odważniej.
Mówił, że jego marzeniem jest wystartować w tym jednym konkretnym ultra...ale lista startowa
była już zamknięta. Wszystko ustalone, wszystko dopięte.

a jednak, udało się. 
Wykorzystałem swoje możliwości i załatwiłem mu udział.
Wniosłem go na plecach kuchennymi drzwiami.
Wystartował. Ukończył. A potem ukończył kolejne dwie edycje.
Krzysztof Przestrzelski.
i tak od spotkania w Oliszkach minęło kilka lat, a my nadal się lubimy, nadal się spotykamy.
Dwa dni temu znów się zobaczyliśmy wspominając tamto pierwsze spotkanie, tamtą rozmowę przy drodze,
tamto przypadkowe zatrzymanie...

za chwilę znów się zobaczymy - na kolejnej edycji BB Tour.
I czasem myślę, że gdyby nie ta księżycowa ulica w Oliszkach, nigdy byśmy się nie poznali.
A przecież nic się nie dzieje bez powodu. 
Nawe najkrótsza, najcichsza, najbardziej zapomniana ulica potrafi zaprowadzić
człowieka dokładnie tam, gdzie powinien trafić.



Pałac Branickich oczywiście, oczywiście w Białymstoku.






księżycowe ulice

Sobota, 18 kwietnia 2026 · dodano: 18.04.2026 | Komentarze 1

150 advanced

Kętrzyn - Bartoszyce - Górowo Iławeckie - Lelkowo - Żelazna Góra - Pęciszewo - Gronowo - Braniewo ( i jego rozległe okolice ) - Frombork

rower...to mój sposób na porządkowanie myśli, na stawianie sobie celów,
na przesuwanie granic. W pewnym momencie moje jeżdżenie zaczęło przypominać
lot: najpierw w stronę Księżyca, potem dalej, aż następnie za niego.
Kilometry przestały być tylko liczbami, a stały się opowieścią.

w tym wszystkim pojawił się pomysł, który nadał temu wszystkiemu nowy sens.
Pomysł nie mój - pomysł kolegi. To on wymyślił "ulice księżycowe", czyli wyzwanie,
by odwiedzać ulice o nazwach związanych z księżycem w różnych miastach Polski.
Dwanaście pierwszych lokalizacji dostałem od niego jak zestaw sportowy do zupełnie
nowej przygody. Pomysł świetny. Pomysł był inspirujący. I za to chcę mu podziękować.

wczoraj zaliczyłem ulicę numer TRZYSTA.
Trzysta księżycowych punktów na mapie, trzysta miejsc, do których dojechałem własnymi nogami,
własnym uporem i włąsną ciekawością. Każda z tych ulic była jak mały krok, a wszystkie razem - jak wielki skok.
mały cel w tym wszystkim ? - dojechać na miejsce i wrócić.




dziś, w drodze do domu....bawię u Kopernika.
W jego miejscowości, w jego przestrzeni, w cienu jego domu.
I jest w tym coś symbolicznego.
On patrzył w niebo, badał ruchy ciał niebieskich, przesuwał grnice ludzkiego zrozumienia.
A ja, w swojej małej rowerowej skali, też krążę wokół Księżyca- tego z map, nazw ulic i
własnej wyobraźni.
W jakiś dziwny sposób czuję, że Kopernik, Księżyc i ja tworzymy jedną linię,
jeden kierunek, jedną myśl.

I wiecie co ?
Jadę dalej.

PS.
cały czas miałem jazdę pod silny wiatr.
Zmieniał się zgodnie z moją zmianą kierunku jazdy.
I to nie jego siła była dla mnie problemem, co
jego przenikliwa zimność. Bo ogólnie na zewnątrz było codziennie zimno, wszystkie dni bez słońca. W Gołdapi 5 stopni nad ranem, w Białymstoku 2 stopnie, a dziś w Kętrzynie 1 na minusie...i to wszystko zawsze przez pierwsze trzy godziny jazdy. Ale to też nie było najgorsze...w agroturustykach już dawno przestali palić w piecach...:)
Aha, słońce miałem dziś, przez ostatnie cztery godziny jazdy.

naprawdę niepotrzebnie wziąłem bidon.


ulica księżycowa nr 300 BUCZKI

Piątek, 17 kwietnia 2026 · dodano: 17.04.2026 | Komentarze 0

230 advanced 

Białystok - Grajewo - Ełk - Buczki - Ełk - Stare Juchy - Wydminy - Giżycko - Doba - Kętrzyn 

ulica księżycowa nr 300 znajduje się 
w miejscowości Buczki k. Ełku.
Tabliczki z nazwą ulicy jeszcze nie ma, nikt tu jeszcze nie mieszka, ale...domki już się budują, nawet dwa. Jeden z właścicieli powiedział, że tabliczkę z nazwą ulicy zamontują, kiedy zostanie zbudowany chociaż jeden dom.



a na końcu dnia poczułem się jak na MRDP...takie coś mnie przywitało 


cały odcinek od Giżycka do Kętrzyna jest w remoncie. To Karolewo.


ulica księżycowa nr 299 - HENRYKOWO

Czwartek, 16 kwietnia 2026 · dodano: 16.04.2026 | Komentarze 2

210 advanced 

Lipsk - Kuźnica - Krynki - Bobrowniki - Michałowo - Białystok - HENRYKOWO - Białystok 

Z Wielkimi Pozdrowieniami dla Henia...
HENRYKOWO ma 299- tą księżycową ulicę.





SUWALSZCZYZNA

Środa, 15 kwietnia 2026 · dodano: 15.04.2026 | Komentarze 0

209 advanced 

Gołdap - okolice - Filipów - Hańcza - Wiżajny - Rutka Tartak - Szypliszki - Sejny - Płaska - Lipsk i okolice.

Czuję wielką radość, kiedy jestem w swoich miejscach, tam, gdzie się wszystko układa się we mnie spokojnie.



PS ...wygłupiłem się z tym bidonem.
Nie mam co z nim zrobić.

Sprawdzam odcinki trasy dla
Race Around Poland szukając więcej asfaltu w asfalcie :)


SUWALSZCZYZNA

Wtorek, 14 kwietnia 2026 · dodano: 14.04.2026 | Komentarze 0

244 advanced 

elbląg - Milejewo - Wilczęta - Pieniężno - Górowo Iławeckie - Bartoszyce - Korsze - Węgorzewo - Banie Mazurskie - Gołdap.

...moje miejsca, moja droga, moje emocje, moje wspomnienia.
Wszystko co zobaczyłem mam w swoich oczach.


wszystko pod wiatr.
tylko raz zjechałem z asfaltu, 
a na zdjęciu jest jezioro Mamry.

zakończenie dnia w kultowym barze Jędruś...na ultra jestem tu albo na śniadaniach, albo... nocą, tylko na wakacjach trafiam tu na kolację :)