Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 679203.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



księżycowe ulice

Sobota, 18 kwietnia 2026 · dodano: 18.04.2026 | Komentarze 1

150 advanced

Kętrzyn - Bartoszyce - Górowo Iławeckie - Lelkowo - Żelazna Góra - Pęciszewo - Gronowo - Braniewo ( i jego rozległe okolice ) - Frombork

rower...to mój sposób na porządkowanie myśli, na stawianie sobie celów,
na przesuwanie granic. W pewnym momencie moje jeżdżenie zaczęło przypominać
lot: najpierw w stronę Księżyca, potem dalej, aż następnie za niego.
Kilometry przestały być tylko liczbami, a stały się opowieścią.

w tym wszystkim pojawił się pomysł, który nadał temu wszystkiemu nowy sens.
Pomysł nie mój - pomysł kolegi. To on wymyślił "ulice księżycowe", czyli wyzwanie,
by odwiedzać ulice o nazwach związanych z księżycem w różnych miastach Polski.
Dwanaście pierwszych lokalizacji dostałem od niego jak zestaw sportowy do zupełnie
nowej przygody. Pomysł świetny. Pomysł był inspirujący. I za to chcę mu podziękować.

wczoraj zaliczyłem ulicę numer TRZYSTA.
Trzysta księżycowych punktów na mapie, trzysta miejsc, do których dojechałem własnymi nogami,
własnym uporem i włąsną ciekawością. Każda z tych ulic była jak mały krok, a wszystkie razem - jak wielki skok.
mały cel w tym wszystkim ? - dojechać na miejsce i wrócić.




dziś, w drodze do domu....bawię u Kopernika.
W jego miejscowości, w jego przestrzeni, w cienu jego domu.
I jest w tym coś symbolicznego.
On patrzył w niebo, badał ruchy ciał niebieskich, przesuwał grnice ludzkiego zrozumienia.
A ja, w swojej małej rowerowej skali, też krążę wokół Księżyca- tego z map, nazw ulic i
własnej wyobraźni.
W jakiś dziwny sposób czuję, że Kopernik, Księżyc i ja tworzymy jedną linię,
jeden kierunek, jedną myśl.

I wiecie co ?
Jadę dalej.

PS.
cały czas miałem jazdę pod silny wiatr.
Zmieniał się zgodnie z moją zmianą kierunku jazdy.
I to nie jego siła była dla mnie problemem, co
jego przenikliwa zimność. Bo ogólnie na zewnątrz było codziennie zimno, wszystkie dni bez słońca. W Gołdapi 5 stopni nad ranem, w Białymstoku 2 stopnie, a dziś w Kętrzynie 1 na minusie...i to wszystko zawsze przez pierwsze trzy godziny jazdy. Ale to też nie było najgorsze...w agroturustykach już dawno przestali palić w piecach...:)
Aha, słońce miałem dziś, przez ostatnie cztery godziny jazdy.

naprawdę niepotrzebnie wziąłem bidon.



Komentarze
BUS
| 00:40 niedziela, 19 kwietnia 2026 | linkuj Tu było +20.. ale dziś spędziłem 6 godzin na spacerze..

na jednej z tych 300 Księżycowych Ulic..

byłem z Tobą ja.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!