Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680884.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



  • DST 120.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Malbork-NDG-Elbląg i okolice 166 177 ależ ładna cyfra od Ziemi

Poniedziałek, 27 kwietnia 2015 · dodano: 27.04.2015 | Komentarze 3

2075 dni, pozostało...218.226 km do Księżyca.
nie wiem dlaczego tak właśnie jest, ale jest.
Mogę całą noc przejeździć, a nawet dwie, nie problemem jest też jest dla mnie pobudka o 3- ciej lub o 4- tej nad ranem.
Ale jak mam wstać na 6- tą to mam cholerne problemy. Dzisiaj też tak było. 
W całym moim rowerowym dniu najbardziej zmęczony rowerem jestem właśnie między godziną piątą, a szóstą nad ranem, kiedy wstaję z łóżka. No a potem? Wystarczy, że wsiądę na rower i wszystko wraca do normy.
Od godz.6.40 na raz 81 km ze średnią 27 km/h. Potem ostatki w drodze do i z pracy.
Moje myśli są przygotowane na deszcz. Już wczoraj byłem przekonany, że będę mokry, dzisiaj wracałem do domu przez Modrzewinę to od strony Gdańska widziałem szalejącą w oddali burzę, błyski niesamowite były, ale w Elblągu nie padało.
Może jutro będzie.


  • DST 108.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Niedziela, 26 kwietnia 2015 · dodano: 26.04.2015 | Komentarze 0

2076 dni, pozostało...218.346 km do Księżyca.



po połowie w godz. 7-9, 18-20.

Most pontonowy w Nowakowie
Most pontonowy w Nowakowie © Robert1973


  • DST 156.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Tropy Elbląskie-Zalewo-Buczyniec i z powrotem prze pochylnie

Sobota, 25 kwietnia 2015 · dodano: 25.04.2015 | Komentarze 4

2077 dni, pozostało...218.454 km do Księżyca.
impreza dzisiejsza wyłącznie z Mareckim. Wyjechaliśmy z Elbląga o piątej nad ranem oczywiście.
Było zimno, no i ta mgła, nieprzyjemna. Szybko jednak rano zrobiło się ciepło, a potem gorąco.
Wspólnie pojechaliśmy góralami na wyspę Bukowiec nad jeziorem Jeziorak. Miłe miejsce.
Pojechaliśmy tam przez Myślice, wróciliśmy pochylniami oraz przez Węzinę.
Po 12- tej było po wszystkim. Większość drogi wiodła asfaltami różnego rodzaju, ale też był teren.
Pochylnie na kanale elbląskim...niesamowita sprawa, w maju oficjalne otwarcie po remoncie, statki będą pływać.
Kilkanaście kilometrów zrobiłem po mieście w Elblągu. W końcu gorąco, czym cieplej tym lepiej...ale jeśli znowu ma wiać to ja już zdecydowanie wolę aby lało. Super wyjazd Marecki.

Siedzę na łyżeczce w Zalewie
Siedzę na łyżeczce w Zalewie © Robert1973 Informacja
Informacja © Robert1973 Jezioro Jeziorak
Jezioro Jeziorak © Robert1973 Bukowiec
Bukowiec © Robert1973 Pomnik
Pomnik © Robert1973 Początek ciągu pieszo rowerowego w Kątach
Początek ciągu pieszo rowerowego w Kątach © Robert1973 Pochylnia Kąty
Pochylnia Kąty © Robert1973 Woda to życie
Woda to życie © Robert1973 Pochylnia
Pochylnia © Robert1973 Pochylnia z Mareckim
Pochylnia z Mareckim © Robert1973 Marecki z pochylnią
Marecki z pochylnią © Robert1973


  • DST 105.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Piątek, 24 kwietnia 2015 · dodano: 24.04.2015 | Komentarze 3

2078 dni, pozostało...218.610 km do Księżyca.
najpierw 85 km na raz wczesnym rankiem. a potem nic szczególnego. Nie jeżdżę ponad 30 km/h bo noga mi na to nie pozwala.
i nie wlekę się jednocześnie.
a zdjęcia na pamiątkę. DDR ul. Fromborska
DDR ul. Fromborska © Robert1973 DDR ul. Fromborska
DDR ul. Fromborska © Robert1973 DDR ul. Fromborska
DDR ul. Fromborska © Robert1973


  • DST 110.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Nowakowo-NDG-Żelichowo i z powrotem + Eg miasto i okolice

Czwartek, 23 kwietnia 2015 · dodano: 23.04.2015 | Komentarze 1

2079 dni, pozostało...218.715 km do Księżyca.
jak widać, kilometry rozkładam na swoje rowery sprawiedliwie.dziś wheelerem.
Do NDG jechałem w przedziale 10-15 km/h, jakieś ok. 30 km pod wiatr.
No a potem z powrotem...ponad 40 km/h, bo znowu silnie wieje. Nie mogę się doczekać deszczu.... Najwazniejsze to myśleć jednotorowo
Najwazniejsze to myśleć jednotorowo © Robert1973


  • DST 215.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Pasłęk-Morąg-Łukta-Olsztyn i z powrotem

Środa, 22 kwietnia 2015 · dodano: 22.04.2015 | Komentarze 3

2080 dni, pozostało...218.825 km do Księżyca.
niemożliwe stało się faktem. Dzisiejszy dzień przechodzi do historii. Marco Pantani nigdy z nikim nie przejechał na raz 200 km.
no to dziś przejechaliśmy równe 210 km. I co ciekawe, to On namówił mnie do tego wypadu.
Zdał oczywiście egzamin mając na uwadze, że 99% jego jazd to maksymalnie 100 km.
Początek...dwie godziny w temperaturze 0,3 stopnia Celsjusza, w mocnej mgle. W Pasłęku zjedliśmy słodkości, ja oczywiście pączki Rafiego- przerwa 6-cio minutowa. Do Olsztyna już się od Pasłęka nie zatrzymywaliśmy. Ogólnie jechaliśmy 30- 32 km/h, pod górę trochę mniej. Wiatr nie przeszkadzał, poza tym po dwóch godzinach temperatura skoczyła do kilkunastu stopni.
W Olsztynie spędziliśmy jakąś godzinę, Marco załatwiał interesy, ja pilnowałem rowery pod instytucjami.
A z powrotem? Ciekawie było niesamowicie. Było trochę przerw bo zmęczenie dawało się we znaki dokładnie od Morąga na 155 kilometrze. Tu Marco zakupił kilka bananów i powery bo prądu już nie miał. Na 20 km przed Elblągiem pozwolił mi nawet wcześniej wrócić do domu bo nie mógł patrzeć jak wlekę się przez niego. Było fajnie, motywowałem Go na maksa. Ja podczas pierwszych tak długich wypadów leżałem w rowach przed Elblągiem totalnie bezsilny, tyle że mnie nie miał kto motywować.
Myślę, że w tych chwilach zadecydowała jego głowa a nie mięśnie. Nie dziwię się wcale.
Wyjechaliśmy o 7- ej, w Elblągu byliśmy około 16- tej.
Potem pojechałem jeszcze rowerem na pocztę po list. Wracając zajechałem do Niego do garażu...wyprzedził moje słowa mówiąc..."nawet o tym nie myśl, już dziś nie jeździmy". Żartując oczywiście powiedziałem Mu: "dawaj, bierz górala i gdzieś skoczymy".
A na to Marco mi odpowiedział: " Robert, jak wlazłem do domu, rzuciłem rower i pomyślałem, że już nigdy tylu kilometrów na raz nie przejadę, ale po godzinie oczywiście mi przeszło i już myślę inaczej". Pośmieliśmy się.
Taki jest mój świat. Za cenę bycia gorszym nie chcę maratonów MTB, chcę wyłącznie ultramaratony szosowe bo wiem, że mimo wszystko jest to trudne. I to także jest kolarstwo. Marco Pantani
Marco Pantani © Robert1973


  • DST 101.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Wtorek, 21 kwietnia 2015 · dodano: 21.04.2015 | Komentarze 1

2081 dni, pozostało....219.040 km do Księżyca.
Wyjazd wczesnym rankiem od 6-tej, godzinna jazda przed pracą. Potem nudna jazda po mieście. 
Po 18- tej wyjechałem na Żuławy dokończyć dzień...
Boli mnie gardło, trochę mniej noga i...wcale tego po mnie nie widać, prawda Darecki ?
zimno mi cholernie, ale przy takim wietrze przynajmniej można jeździć. 
I piszę to oficjalnie: od dziś wolę jeździć w deszczu, niż w wietrze, dla mnie deszcz jest mniej uciążliwy. Miłe spotkanie w Janowie
Miłe spotkanie w Janowie © Robert1973 Ulica Lotnicza 42 Elbląg
Ulica Lotnicza 42 Elbląg © Robert1973


  • DST 50.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg

Poniedziałek, 20 kwietnia 2015 · dodano: 20.04.2015 | Komentarze 1

2082 dni, pozostało...219.564 km do Księżyca.
nie zdążyłem jeszcze wyjechać z Elbląga chwilę po 6- tej, a wiatr z Kamionka wiejący centralnie na mnie normalnie mnie zatrzymał, kilka minut wcześniej pędziłem jakieś 8-10 km/h. No to zawróciłem. Nie było sensu jechać dalej. No, a potem wiało jeszcze bardziej. Między blokami na Komeńskiego normalnie by mnie zdmuchnęło z drogi. Przez weekend wywiało mnie maksymalnie, dziś się nie dam, i tak mnie gardło boli.


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Straszyn-Żukowo-Gdańsk-NDG-Marzęcino-Nowakowo-Łęcze- Eg

Niedziela, 19 kwietnia 2015 · dodano: 19.04.2015 | Komentarze 0

2083 dni, pozostało...219.191 km do Księżyca.
Wyjazd ze Straszyna po 6- tej. Pojeździłem po okolicach i w Pruszczu Gdańskim w oczekiwaniu na...pociąg, którym o 7.33 przyjechało trzech bikerów z Elbląga z Mareckim i Fishem na czele. Na dworcu PKP było zaś ponadto 11 bikerów z Trójmiasta.
Pojeździliśmy szlakiem elektrowni wodnych wzdłuż rzeki Radunii. Integracyjne spotkanie. fantastyczne.
90 % to jazda w terenie oczywiście, jakieś 80 km. Rozstaliśmy się w Gdańsku Oliwie, od teraz zacząłem wracać do Elbląga z trzema kolegami.
Aha, jeszcze był smaczny obiad w Brzeźnie.
Do domu była jazda z wiatrem ...na tym odcinku co wczoraj przeżywałem katusze. W Marzęcinie odjechałem kolegom kierując się na Marzęcino i Wysoczyznę elbląską, by dojechać do łącznej liczby.
Nie było po mnie tego widać, ale noga nie kręci w pełni. Niby boli mnie tylko troszeczkę, ale mam jeszcze uraz psychiczny, obawiam się, że nagle znowu coś pęknie. Dziś po raz pierwszy od początku odważyłem się jechać wielokrotnie na stojąco, w tym przypadku uprzednio odczuwałem największy ból.
Wszystko góralem bez geometrii oczywiście.

Jedna z elektrowni wodnych
Jedna z elektrowni wodnych © Robert1973 Kolejna
Kolejna © Robert1973 To ja jestem
To ja jestem © Robert1973 Elektrownia wodna
Elektrownia wodna © Robert1973 Ładny most
Ładny most © Robert1973 Zatoka gdańska
Zatoka gdańska © Robert1973 Wysoczyzna elbląska- łęcze
Wysoczyzna elbląska- łęcze © Robert1973 W Próchniku na prywatnej posesji gość wybudował sobie wieżę widokową
W Próchniku na prywatnej posesji gość wybudował sobie wieżę widokową © Robert1973


  • DST 223.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Eg-Stegna-Stegna-Mikoszewo-Ostaszewo-Laski-Malbork-Eg-NDG-Cedry Wlk-Trurtnowy-Pruszcz Gd-Straszyn

Sobota, 18 kwietnia 2015 · dodano: 19.04.2015 | Komentarze 2

2084 dni, pozostało...219.391 km do Księżyca.
Wyjazd o 6 nad ranem z Marco Pantanim. Już od początku pod silny wiatr, z NDG do Stegny pod mega silny wiatr.
Potem wśród lasu nie było źle, potem niby lepiej bo z wiatrem, ale po mocno mokrym asfalcie, i choć nie padało...byliśmy mokrzy.
Z Malborku znowu tragedia- silny boczny na przemian z jazdą pod wiatr.
1 km przed domem Marco Pantani powiedział...na dziś kolarstwa mam dosyć.
Łącznie wspólnie przejechaliśmy 140 km. Dopiero teraz zjadłem śniadanie. Na trasie nie wypiłem ani kropli, zjadłem jeden baton, kilka małych wafelków. Po trzech godzinach wyjechałem na Straszyn... zmieniłem rower na Górala z myślą o jutrzejszej wycieczce. Do Straszyna trochę na około w poszukiwaniu nowych asfaltów. Non stop pod wiatr !!! Odcinek z Kazimierzowa do Cedry Wielkieak  jechałem w przedziale 10- 14 km/h. I się nie denerwowałem jak kiedyś- tak łącznie przez 40 km.
W Straszynie nocleg.
 

Mikoszewo
Mikoszewo © Robert1973 Marco odpoczywa
Marco odpoczywa © Robert1973 Wisła w Kiezmarku
Wisła w Kiezmarku © Robert1973 Chyba tu jestem pierwszy raz w życiu
Chyba tu jestem pierwszy raz w życiu © Robert1973 No i znalazłem nowy piękny asfalt
No i znalazłem nowy piękny asfalt © Robert1973