Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 692366.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



  • DST 100.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Stare Pole-Bągart-Święty Gaj-Gronowo Elbląskie-Elbląg

Niedziela, 8 kwietnia 2012 · dodano: 08.04.2012 | Komentarze 1

No to dziś też wiało. Chwilę na jazdę się znalazło.
Pomyśleć, że przez taką dziurę przebiega trasa międzynarodowa. To w Bągardzie.
international © Robert1973

Bociany i ja zobaczyłem.
bocian w akcji © Robert1973

bocian w spoczynku © Robert1973

Święty Gaj © Robert1973

m. Święty Gaj © Robert1973


  • DST 59.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Łęcze-Milejewo-Młynary-Zastawno-Pomorska Wieś-Elbląg

Sobota, 7 kwietnia 2012 · dodano: 07.04.2012 | Komentarze 8

Pracowałem przez noc. Skończyłem o 7-ej. Po 10 minutach byłem na trasie z Marco Pantani. mało czasu. Średnia 27,5 KM/h. Zdążyliśmy przed deszczem.


  • DST 100.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Nowakowo-Kępa Rybacka-Gronowo Górne-Elbląg-Nowakowo-Kępa Rybacka-Kępki-Elbląg

Piątek, 6 kwietnia 2012 · dodano: 07.04.2012 | Komentarze 1

Wyjechałem najpierw po 5 rano- 40 KM.
wschód słońca © Robert1973

Środek 15 KM z synkiem po mieście.
Reszta przy zachodzie słońca
zachód słońca © Robert1973


  • DST 150.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Malbork-Tczew i z powrotem + okolice Elbląga

Czwartek, 5 kwietnia 2012 · dodano: 05.04.2012 | Komentarze 3

Wyjechałem po 7-ej z tradycyjnie z Marco Pantani do Tczewa.
miasto Tczew © Robert1973

Nie wjeżdżaliśmy do centrum- była sprawa do załatwienia na jego obrzeżach.
Przejeżdżaliśmy oczywiście przez Wisłę.
most nad Wisłą © Robert1973

rzeka Wisła © Robert1973

srednią mieliśmy 28, 5 KM/h- 120 Km w jakieś 4h 10m. Wiało, zwłaszcza nad Wisłą.
O 13- tej do pracy, po niej do 22- giej jeździłem końcówkę. Byłem w Komorowie, a w Gronowie Górnym złapałem gumę.
awaria roweru © Robert1973


  • DST 100.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg 4X dookoła miasta

Środa, 4 kwietnia 2012 · dodano: 04.04.2012 | Komentarze 0

97 km przejechałem w deszczu. Nie miałem zamiaru nigdzie daleko jechać. Mając świadomość, że mimo deszczu jest zimno- przerażała mnie myśl zmieniania gdzieś dętki. W deszczu najbardziej bowiem marzną mi ręce.
Żeby mieć jakikolwiek komfort...przejechałem to na dwa razy. Najpierw dwa kółka i łącznie 46 KM- w niecałe dwie godziny jakoś 7-9. Potem śniadanie, leżenie w łóżeczku i o 10- tej wyjechałem na kolejne dwa troszeczkę wydłużone kółka. Przed 13- tą wyjechałem do pracy już w cywilnym ubraniu- oba komplety rowerowe były przemoczone.
Nadal przyjmuję zapisy do projektu ELBLĄG 1237 KM.
Wtedy takich kółek będę musiał zrobić 50 !!
Nikt się dotychczas nie zgłosił.


  • DST 50.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Łęcze-Majewo i z powrotem

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · dodano: 03.04.2012 | Komentarze 1

Jazda od 18- tej przy lekko padającym śniegu. Nie byłem mokry. Nic szczególnego. Średnia 28,5 KM/h.


  • DST 100.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 · dodano: 02.04.2012 | Komentarze 0

Dojazd ranny do pracy, a potem tradycyjnie tor wrotkarski w godz. 13-15. Przejechałem 200 okrążeń. Potem dojechałem do Łęcza.
Przypominam elblążanom o tradycyjnym moim czwartku. O 7 nad ranem.
Ja korzystam z innych zaproszeń, ciekawe, czy z mojego Ktoś skorzysta...


  • DST 100.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Niedziela, 1 kwietnia 2012 · dodano: 01.04.2012 | Komentarze 1

Ze względów rodzinnych miałem czas do południa, a że trochę chciałem pojeździć to wyjechałem o 3 nad ranem rowerem szosowym.
dzień 01 kwietnia © Robert1973

godzina poranna © Robert1973

gdy robiłem te zdjęcia to droga była w miarę sucha, nie padało. Po kilku minutach zaczął sypać intensywny śnieg- już byłem na obrzeżach miasta, ale wróciłem do domu.
Wlazłem z powrotem na chatę po zaledwie 10KM- posiedziałem trochę mając nadzieję, że śnieg przestanie padać. Wyjrzałem przez okno i....
pogoda niepogodna © Robert1973

Położyłem się z powrotem spać. Szosowym się nie dało jechać, a górala nie zabrałem z pracy.
Tak rano wyglądały ulice Elbląga
ul. Piłsudskiego © Robert1973

O 9 rano pojechałem tramwajem do pracy po górala. Mając go pojechałem do m. Kępiny Wielkie, by zobaczyć nieczynny już niestety prom.
tablica informacyjna © Robert1973

No i smutny widok
prom w m. Kępiny Wielkie © Robert1973

prom w m. Kępiny Wielkie © Robert1973

I to nie jest prima aprilisowy żart
ogłoszenie 1 kwietnia © Robert1973

Teraz wzdłuż Nogatu z jednej strony na drugą jest ogólnie 14 KM. Pojeździłem przez Nowotki, Bielnik, Gronowo Górne, trochę po mieście.


  • DST 102.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Marzęcino-Nowy Dwór Gdański-Nowy Staw-Malbork-Elbląg

Sobota, 31 marca 2012 · dodano: 01.04.2012 | Komentarze 0

Świadomie wyjechałem o godz. 10 rano. Wiedziałem, że tym oto sposobem pogodę będę miał tylko w Elblągu. I rzeczywiście- gdy wyjeżdżałem w moim mieście było sucho.
Najpierw napiszę, że trzej moi wrogowie pogodowi to od największego: Śnieg, deszcz i wiatr. I to wszystko dziś miałem...tyle, że w odwrotnej kolejności.
Przed Marzęcinem złapałem gumę na 22 KM.
zmienianie dętki © Robert1973

Niby nie było źle bo choć wiało jak cholera, to tylko lekko kropił deszcz. Ale i tak klnąłem bo łapy zmarzły mi przy wymianie dętki bardzo. No cóż, taka atrakcja też jest wliczona w rowerowanie.
Jak ruszyłem to zaczęło lać. W Marzęcinie skręciłem w lewo od razu na Nowy Dwór Gdański. Wtedy powinienem myśleć, że jeszcze jest fajnie...no bo przecież wiatr wiał, deszcz padał, ale...jeszcze nie sypał śnieg.
Śnieg padał na mnie w Nowym Stawie.
m. Nowy Staw © Robert1973

No to niby już wszystko teraz było w komplecie. A jednak zaskoczyłem sie dopiero później, bo później okazało się, że może i będzie jeszcze gorzej. To miejsce zrobiłem w drodze na Malbork, jakoś w połowie trasy
mokra jezdnia N. Staw- Malbork © Robert1973

Od tej chwili niby śnieg zaczął padać mocniej. Jednak to, jak przywitał mnie Malbork przeszło moje najbardziej wszelkie oczekiwania. Do chaty miałem jakieś 40 KM, a śnieg sypał tak bardzo, że byłem cały biały, z kasku spadały mi co chwila płaty śniegowe. Przypomnę, że oczywiście byłem cały mokry, zmarznięty. Nie miałem czucia w rękach. W myślach szukałem miejsca by się zatrzymać, ale jednak zdecydowałem, że nie staję, by to wszystko szybko się skończyło. Wybaczcie, ale gdybym się zatrzymał i zrobił zdjęcie...to już chyba bym się nie ruszył. mam rodzinę w Malborku i okolicach- chciałem jednak, jak najszybciej znaleźć się w domu. Podczas ostatnich 30-km śnieg przestawał padać na okres 2- 3 minut. Wytrzymałem to. Nie zdziwiłem się i nie denerwowałem się nawet wtedy gdy byłem już w Elblągu, gdy się okazało, że tu śnieg nie pada w ogóle. Najważniejsze dla mnie było to, że tą stówę udało mi się przejechać na raz w tak trudnych warunkach. Nie wiem, jak by wyglądało moje samopoczucie na trasie gdzieś w Polsce daleko od domu. Bo niby wiedziałem, że jak podjadę pod dom to po góra 5-ciu minutach będę siedział w gorącej wannie. Najgorsze by było stanie w tak mokrych ciuchach. Przed chatą spotkał mnie Marco Pantani. Zdziwił się, że nie miałem błotnika w szosowym rowerze. No tak, uśmiałem się, w ten sposób pewnie miałbym 10 % suchego ciała, przez....pierwszą godzinę. Ale pocieszenie.


  • DST 50.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Piątek, 30 marca 2012 · dodano: 30.03.2012 | Komentarze 0

Wyjechałem po 5- rano przez Kępę Rybacką do pracy. Po obiedzie zrobiłem 7 KM z synem, potem jakieś 12 sam, i to tyle, bez historii.