Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680884.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



  • DST 96.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg-Nowy Dwór Gdański-Nowy Staw- Lichnowy i z powrotem

Środa, 7 stycznia 2015 · dodano: 07.01.2015 | Komentarze 2

2185 dni i tylko...230.538 km do Księżyca.
po południu wyjechałem do Lucjana. Już na początku trasy zaczęło sypać, śniegiem oczywiście.
Na miejscu u Lucka byłem czarno biały. Zaskoczyłem Go. Na dzisiejsze spotkanie umówiłem się z Nim wczoraj, jak zobaczył ile dziś śniegu jest w Jego okolicy to był przekonany, że jednak sobie daruję jazdę dzisiejszego dnia. nic z tego. 
Udało się. tyle, że już w domu byłem tylko biały- od śniegu oczywiście.
Zimno tez było. Aha, no i w obie strony jechałem drogą krajową nr 7- do Lucka poboczem bo jeszcze jakoś istniało- z powrotem już pobocze było zasypane śniegiem, więc normalnie jechałem jezdnią- wśród TIR- ów / pozdrowienia dla Krzysia Białego /.
I czułem się bezpiecznie, i nikt nie zatrąbił.
Doskonale wiem, że ten śnieg to nic w porównaniu z innymi regionami Polski, ale nic nie poradzę na to, że tu mieszkam.
Dziś już w Elblągu wszystkie asfalty zasypane.

Choinka w Lichnowy
Choinka w Lichnowy © Robert1973


  • DST 61.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Wtorek, 6 stycznia 2015 · dodano: 06.01.2015 | Komentarze 0

2186 dni i tylko...230.635 dni do Księżyca.
dzisiaj jeździłem tylko z rana w kółko w okolicy Kamionka- bo tam asfalt był suchy, bo tylko wtedy miałem czas. Przed południem
Przed południem © Robert1973


  • DST 300.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rzucewo-Puck-Władysławowo-Rozewie-Łeba- Żarnowiec-Krokowa-Puck-Rzucewo-Gdynia-Gdańsk- Sobieszewo-Kiezmark-Tujsk-Marzęcino-Elbląg

Poniedziałek, 5 stycznia 2015 · dodano: 06.01.2015 | Komentarze 4

2187 dni i tylko...230.695 dni do Księżyca.
czyli jadę od wczoraj. Grupa ta sama. Jechaliśmy non stop przy Zatoce Puckiej.
Ciemno, terenowo i niesamowicie niesamowicie. Ciemno, a jednak jasno bo Księżyc przepięknie oświetlał nam drogę.
Zimno, cholernie zimno jak na październik. Skoro jest styczeń to temperatura w granicy zera stopni nie powinna doskwierać.
Ale nie było aż tak pięknie bo silnie wiało. Szum wody z zatoki wspaniały.
Ekipa wyśmienita, więc i wycieczka bardzo smakowała. 
We Władysławowie wjechaliśmy znowu na asfalt- w Karwi znowu wjechaliśmy w las.
Odpoczynek nad morzem, w lesie...to nic że było zimno. 
Drogi ok, tylko przed Łebą za dużo piachu było, a pewien odcinek w lesie jechaliśmy bez drogi po jakichś trawach i drzewach.
W Łebie śniadanie w sklepie na stojąco i heja dalej, żadnych pamiątkowych zdjęć, robiąc zdjęcie znaku ledwo Ich dogoniłem.
Potem znowu las i asfalt i tak na przemian.
Przy skręcie na Sasino zgubił się mi i Krzysiowi... Mariusz i Sławek. Nie odbierali telefonów nawet.
Od teraz byłem więc tylko ja i Krzyś. Przez Żarnowiec dojechaliśmy do m. Krokowa. Stąd DDR na nieczynnej trasie kolejowej dojechaliśmy do Swarzewa. Potem do Pucka na obiad. Dopiero teraz byliśmy niecałą godzinę w jakimś cieple.
Kończymy obiad, wychodzimy z restauracji...a Mariusz i Sławek właśnie pod nią podjeżdżają. Odnaleźli się.
No to zaczęli jeść- ja z Krzysiem odjechaliśmy ponownie terenem do Gdyni przez Rzucewo- tym razem w świetle słońca obejrzeć Zatokę Pucką. Mariusz i Sławek asfaltem przyjechali do Gdyni- i tu się znowu spotkaliśmy. 
Z Gdyni wyjechaliśmy w czwórkę po 15- tej. Po Gdańsku dojechaliśmy jeszcze do Sobieszewa, potem do Przegaliny.
W Kiezmarku chciałem grupę namówić na jazdę asfaltem- łącznie 10-11 km, by mieć bliżej do Marzęcina i szybciej być w domu..w trosce o kolegów oczywiście bo pewnie o tym myślał i Sławek i Mariusz.
Krzyś jednak powiedział, że jazda wśród Tirów graniczy z utratą życia...no to pojechaliśmy bocznymi drogami do Tujska. I tak wcześniej mając zaledwie 37 km do domu, po 1 godzinie i 20 minutach jazdy mieliśmy tych kilometrów...35.
nagle zaczął sypać śnieg- na twarz, ostry jak szpilki...nagle też przynajmniej mi zrobiło się niesamowicie zimno. 
W sklepie w Tujsku zrobiliśmy przerwę. Właścicielka sklepu zrobiła nawet moim kolegom herbatę- każdy dostał swoją jedną.
Było mi zimno, na pewno by mnie rozgrzała...ale nie potrafię pić herbaty z cukrem w ilości mniejszej od trzech łyżek, a więcej bym pewnie nie dostał. Po wyjeździe ze sklepu...tragicznie. Trzęsłem się z zimna jak galareta. Gorsze było to, że ulice były w śniegu, trudno mi było jechać powyżej 25 km/ h, a tylko to dawało gwarancję rozgrzania się. Ale jakoś się rozgrzałem po pół godzinie. Sławek i Mariusz proponowali mi dodatkową kurtkę w pakiecie ze snickersem. Dałem radę. Potem?  Padły mi lampki. Śniegu dużo, w Bielniku to już był zmarznięty, śliski. Dojechaliśmy do Elbląga przed 22- gą. 
Niesamowita wycieczka. Kolejne wśród tirów zadedykuję Krzysiowi dla udowodnienia, że te trasy są bezpieczne.
Ciągle zimno, na rowerze to przyjmuję, nie wyobrażam sobie, bym gdzieś chodził jednego dnia przez tyle godzin.
Wspólnie łącznie z Gdyni zrobiliśmy ponad 300 km. Dzięki za pomysł, obecność. Uwielbiam suche gładkie asfalty w temperaturze grubo ponad 30 stopni Celsjusza, ale jak Krzyś zadzwoni do mnie jutro z propozycją wycieczki nocnej lub dziennej po piachu, szutrze i lesie iw zimnie...to pojadę.

Ww Władysławowie
Ww Władysławowie © Robert1973 Przy morzu
Przy morzu © Robert1973 Krzyś
Krzyś © Robert1973 Księżyc nad morzem Bałtyckim
Księżyc nad morzem Bałtyckim © Robert1973 Pamiątka z Łeby
Pamiątka z Łeby © Robert1973 Z pozdrowieniami dla sympatycznej rowerzystki
Z pozdrowieniami dla sympatycznej rowerzystki © Robert1973 Krzyś na drodze dla rowerów na byłej trasie kolejowej
Krzyś na drodze dla rowerów na byłej trasie kolejowej © Robert1973 Tablica info
Tablica info © Robert1973 Tablica info
Tablica info © Robert1973 Zatoka w Pucku
Zatoka w Pucku © Robert1973 To Krzyś czy morze czy zatoka ?
To Krzyś czy morze czy zatoka ? © Robert1973 Widok
Widok © Robert1973 Księżycowa...szkoda że nie na Księżycu
Księżycowa...szkoda że nie na Księżycu © Robert1973 Fajna DDR przy eskapadzie Kwiatkowskiego w Gdyni
Fajna DDR przy eskapadzie Kwiatkowskiego w Gdyni © Robert1973 Symbol w Gdyni
Symbol w Gdyni © Robert1973 Przedostatnia przerwa w Przegalinie
Przedostatnia przerwa w Przegalinie © Robert1973


  • DST 90.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice + Gdynia- Rzucewo

Niedziela, 4 stycznia 2015 · dodano: 06.01.2015 | Komentarze 2

2188 dni i tylko... 230.995 do Księżyca.
trochę pojeździłem z samego rana, trochę po południu. O 20.45 stawiłem się na dworcu PKP. Byłem ta ja, Krzyś, Mariusz i Sławek i oczywiście Darecki, który ze łzami w oczach żegnał nas. Krzyś zorganizował wyjazd w okolice Łeby. Do Gdyni pojechaliśmy pociągiem bo miało być pierwsze TRZYSTA w tym roku, a nie CZTERYSTA. I tak wyszło więcej. W Gdyni z dworca wyruszyliśmy o 22.40. Oczywiście jazda po wyjeździe z miasta była terenowa. Do północy dojechaliśmy do pałacyku w Rzucewie. Ciemno, zimno i niesamowicie zajebiście. No to Sławek zdążył do jechać. Jesteśmy w komplecie, a nawet w nad komplecie
No to Sławek zdążył do jechać. Jesteśmy w komplecie, a nawet w nad komplecie © Robert1973


NIC

Sobota, 3 stycznia 2015 · dodano: 04.01.2015 | Komentarze 2

2189 dni i tylko...231.085 km do Księżyca.
dzisiaj nic, rowerowo oczywiście. Samochodem byłem między innymi w Fiszewie i taką oto zmianę zobaczyłem przy nieczynnej budce dróżnika.
W ubiegłym roku nie było przy niej stojaków rowerowych. Marecki, z czyjej to inicjatywy ? jak myślisz ? Nieczynna budka dróżnika w Fiszewie k. Elbląga
Nieczynna budka dróżnika w Fiszewie k. Elbląga © Robert1973


  • DST 60.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Piątek, 2 stycznia 2015 · dodano: 03.01.2015 | Komentarze 0

2190 dni i tylko...231.085 km do Księżyca.
Oby takich dni było jak najmniej. 
Pierwszy przejazd godzinny przed pracą od 6- tej. Potem znowu w ciemnościach z pracy do domu okrężną drogą przez Kępę Rybacką. Wiało strasznie, zimno, mokro.


  • DST 106.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Czwartek, 1 stycznia 2015 · dodano: 01.01.2015 | Komentarze 4

2191 dni i tylko...231.145 km do Księżyca. Nic się nie zaczęło, wszystko trwa nadal. Na początku dnia jeździłem sam. O godzinie 13.00 wraz z kolegami spotkałem się pod Górą Chrobrego przywitać nowy rowerowy rok. Wspólnie pojechaliśmy na Wysoczyznę Elbląską. Koledzy rowerowo odprowadzili mnie jako pierwszego do domu. Żegnając mnie zakazali mi nawet dziś już więcej wyjeżdżać z domu...ha ha. Nie posłuchałem się, wyjechałem dobić do setki chcąc zobaczyć nocny Elbląg. Początek nowego roku- Kępa Rybacka
Początek nowego roku- Kępa Rybacka © Robert1973 Zaproszenie na Wysoczyznę Elbląską z którego skorzystałem
Zaproszenie na Wysoczyznę Elbląską z którego skorzystałem © Robert1973 Noworoczne spotkanie elbląskich Bikerów pod Górą Chrobrego
Noworoczne spotkanie elbląskich Bikerów pod Górą Chrobrego © Robert1973 Nowa wiata PTASI RAJ w Jagodnie
Nowa wiata PTASI RAJ w Jagodnie © Robert1973 Zatoka Elbląska Zalewu Wiślanego
Zatoka Elbląska Zalewu Wiślanego © Robert1973 Jelenia Dolina- tym razem Marek nie kąpał się o tej porze roku
Jelenia Dolina- tym razem Marek nie kąpał się o tej porze roku © Robert1973 Ładniejsza strona Elbląga
Ładniejsza strona Elbląga © Robert1973


2014

Środa, 31 grudnia 2014 · dodano: 31.12.2014 | Komentarze 5

2192 dni i tylko...231.251 km do Księżyca.
Szczęśliwego Nowego Roku !!

GIANT TCR szosowy
GIANT TCR szosowy © Robert1973 GIANT Terrago 3 górski
GIANT Terrago 3 górski © Robert1973 WHEELER ROUTE 21 szosowy
WHEELER ROUTE 21 szosowy © Robert1973


2014

Wtorek, 30 grudnia 2014 · dodano: 30.12.2014 | Komentarze 3

2193 dni i tylko...231.251 km do Księżyca.


ROWEROWY ROK 2014

Poniedziałek, 29 grudnia 2014 · dodano: 29.12.2014 | Komentarze 27

2194 dni i tylko...231.251 km do Księżyca.
Oto moje statystyki.
50 tysięcy kilometrach w roku 2014 przejechałem na swoich trzech rowerach:
szosowy GIANT        przejechał: 26.106 km, co daje 52,2 %;
szosowy WHEELER przejechał: 18.840 km, co daje 37,7%;
górski GIANT            przejechał:  5.054 km, co daje 10, 1% ogółu.

A oto ranking miesięcy od najlepszych rowerowo oczywiście:
  1. MAJ                   - 5114 km- ogólnie 10, 2 %
  2. CZERWIEC       - 5000 km
  3. LISTOPAD        - 4835 km
  4. MARZEC           - 4566 km
  5. PAŹDZIERNIK  - 4400 km
  6. WRZESIEŃ       - 4368 km
  7. KWIECIEŃ        - 4280 km
  8. SIERPIEŃ         - 4217 km
  9. LIPIEC              - 4101 km
10. LUTY                - 3554 km
11. STYCZEŃ        - 3300 km
12. GRUDZIEŃ      - 2265 km- ogólnie 4, 5 %.

A oto ranking dni od najlepszych rowerowo:
1. SOBOTA            - 10.868 km- ogólnie 21,7 %
2. NIEDZIELA        -   9.636 km
3. ŚRODA              -   8.309 km
4. CZWARTEK      -    7.090 km
5. PONIEDZIAŁEK-    5.250 km
6. PIĄTEK             -     4.534 km
7. WTOREK          -     4.313 km- ogólnie 8,6 %.

Spostrzeżenia ? A jednak dni weekendowe wygrały. Cieszy mnie jednak to, że spoglądając na miesiące listopad zajął wysokie trzecie miejsce bijąc na głowę lipiec i sierpień. Góralem trochę mało zrobiłem km, ale rower ten traktuję jedynie jako przyrząd do przemieszczania się, nie nadaje się na szaleńcze jazdy po terenie leśnym. Wheelerem to też głównie była jazda do pracy i po bułki.
No i cieszy, że w same soboty zrobiłem te skromne 10 tysięcy.
Już emocje spłynęły po mnie, myślami jestem w przyszłym roku. Niezmiernie miło mi, że potraficie emocjonować się moją pasją.
Co rok chciałbym zaskakiwać i Was i samego siebie, trudno mi jednak wymyślać coś niezwykłego rok po roku.
Cel pozostaje niezmienny, ale sam wiem, że muszę mieć mnóstwo różnych mniejszych celów, by właśnie zrealizować ten główny.
Może sami dacie mi jakieś propozycje trochę, nie wiele ponad moje możliwości, a ja je wykonam ?
...nie mogę się już zatrzymać. Uwierzcie mi, ponad 150 tysięcy km od Ziemi nie ma już żadnych autobusów, pociągów, samolotów...
kurczę, tu nie ma już nikogo. Nie mam jak wrócić, jadę dalej. Kibicujcie mi. Przód mojej koszulki
Przód mojej koszulki © Robert1973 To mam na plecach
To mam na plecach © Robert1973