Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680884.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



Dziś nic, ale na Księżyc będę jechał

Poniedziałek, 6 lipca 2015 · dodano: 07.07.2015 | Komentarze 0

pozostało 2005 dni i 206468 km do Księżyca.


  • DST 340.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Augustów-Olecko-Giżycko-Mrągowo-Św. Lipka-Lutry-Lubomino-Pityny-Godkowo-Elbląg

Niedziela, 5 lipca 2015 · dodano: 06.07.2015 | Komentarze 0

pozostało 2006 dni i 206468 km do Księżyca. Dojadę tam.
W oczekiwaniu na Kolegów od północy jeżdżę sobie po mieście Augustów. Trochę się rozczarowałem- światła wygaszone, mało ludzi, nie było czuć wakacyjnej atmosfery. Po 1- szej wyjechałem ponownie w kierunku na Sejny z nadzieją, że wyjadę na przeciw moim kolegom. I tak się stało: przed Augustowem trafiłem na Mareckiego, Krzysia i Leszka. Wraz z nimi ponownie stawiłem się w punkcie kontrolnym w Augustowie. Tu dojechali też Lucjan i Marcin oraz Adam, który ciął razem z Nimi.
I to właśnie z Nimi postanowiłem jechać dalej do mety bo przecież mogłem liczyć na większą średnią niż z ekipą Mareckiego.
Marecki do mety jakoś dojechał przed 18- tą, ja z Lucjanem i Marcinem przed 13- tą. 
Drogę do Olecka przejechaliśmy szybko jak na swoje warunki- 35- 40 km/h średnio.
Potem też było szybko. W Mrągowie po 24h byliśmy na 500 km. Od teraz jechaliśmy wolniej bo 30 km/h ale pod górę- dołączyło do Nas kilku bikerów między innymi z Włocławka, którzy cięli niesamowicie.
Ostatnie 50 km jechałem tylko z Lucjanem i Marcinem.
No a potem rozmowy na ranczo Roberta. Do domu wyjechałem o 17.30 oczywiście wróciłem rowerem.
Na trasie totalny upał, ciągle poza nocą oczywiście ponad 30 stopni.
Jak dla mnie, czym cieplej tym lepiej.
Gratulacje dla Wszystkich, którzy ukończyli ten ultramaraton- równie wielkie jak i dla Zwycięzcy.
Bajka, to moja bajka rowerowa.


Augustów
Augustów © Robert1973 Augustów
Augustów © Robert1973 Adam...Góral Nizinny
Adam...Góral Nizinny © Robert1973 Adam, Lucjan, Marcin
Adam, Lucjan, Marcin © Robert1973 Marcin ze mną po 550 przejechanych km
Marcin ze mną po 550 przejechanych km © Robert1973 Marcin i Lucjan wjeżdżają na metę
Marcin i Lucjan wjeżdżają na metę © Robert1973 Pożegnalny posiłek
Pożegnalny posiłek © Robert1973


  • DST 351.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pityny-Lubomino-Reszel-Kętrzyn-Gołdap-Sejny-Augustów

Sobota, 4 lipca 2015 · dodano: 06.07.2015 | Komentarze 2

pozostało 2007 dni i 206808 km do Księżyca. Dojadę tam.
Mam swoje rowerowe zasady i ich nie zmienię. Będę uczestniczył w ultramaratonach i maratonach z długością co najmniej 1000 km.
Ale takie jak ten: Pierścien Tysiąca Jezior z 610 km non stop jest też bardzo potrzebny. Bo znowu mogłem spotkać wspaniałych Bikerów nie tylko z Elbląga, z całej Polski dosłownie.
Postanowiłem  wraz z Nimi przejechać po tej wspaniałej trasie.  Nikomu nie przeszkadzałem, wielokrotnie pomagałem na zmianach.
Wyjechałem z czołówką kilkanaście minut po ósmej.
Od Gołdapii zacząłem zwalniać czekając na Kota, Wilka, Lucjana i Marcina.
W Gołdapii zaszedłem do kultowej knajpy Jędrusia zjadając tradycyjnie kartacze na co nie mógłbym sobie pozwolić na wyścigu.
Tu doczekałem się Marzenki i Michała- wraz z Nimi przejechałem mój najbardziej ulubiony odcinek 57 km Gołdap-Rutka Tartak.
Pierwszy raz jechałem z Marzenką w ogóle. Pozdrawiam, było miło.
Od Rutki nowu zacząłem zwalniać czekając na Lucjana i Marcina, długo to trwało bo okazało się, że pomylili drogę w okolicach Kętrzyna i mają...70 km w plecy. Tak więc z innymi bikerami dojechałem tego dnia do Augustowa.
Tu byłem po 23- ciej. Do północy zjadłem obiad i postanowiłem tu zaczekać na Lucjana i Marcina oraz na kolegów z mojego Elbląga bo są już w Sejnach 40 km od Augustowa. Dalej będę z Nimi jechać.


Na starcie Remigiusz Ornowski- zwycięzca i rekordzista trasy
Na starcie Remigiusz Ornowski- zwycięzca i rekordzista trasy © Robert1973 Lubimy Lubomino
Lubimy Lubomino © Robert1973 Pierwsze z tysiąca jezior
Pierwsze z tysiąca jezior © Robert1973 Marzenka i Michał, czyli kot i wilk
Marzenka i Michał, czyli kot i wilk © Robert1973


  • DST 105.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg miasto + Eg-Pasłęk-Godkowo-Miłakowo-Pityny- Świękity

Piątek, 3 lipca 2015 · dodano: 06.07.2015 | Komentarze 2

pozostało 2008 dni i  207.159 km do Księżyca. Dojadę tam.
po południu pojechałem do miejscowości Świękity na ranczo Roberta Janika...Komandora BB Tour i oczywiście organizatora ultramaratonu Pierścienia Tysiąca Jezior 610 km non stop: Lubomino- Lubomino.
Same plusy: wspaniałe miejsce, jutro wycieczka, spotkanie z kolegami i koleżankami rowerowymi.
Wspomnienia odżyły. Nocleg w Pitynach w pokoju agroturystyki razem wraz z Lucjanem i Marcinem.


Przywitalnie
Przywitalnie © Robert1973 Robert Janik ...odprawa
Robert Janik ...odprawa © Robert1973 To tylko część wspaniałych bikerów
To tylko część wspaniałych bikerów © Robert1973


  • DST 100.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Czwartek, 2 lipca 2015 · dodano: 03.07.2015 | Komentarze 0

pozostało 2009 dni i 207.264 km do Księżyca.
wszystko w godz. 5-9.30. nic szczególnego.


Nic

Środa, 1 lipca 2015 · dodano: 03.07.2015 | Komentarze 0

pozostało 2010 dni i 207.364 km do Księżyca. Dojadę tam.


  • DST 70.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg

Wtorek, 30 czerwca 2015 · dodano: 01.07.2015 | Komentarze 2

pozostało 2011 dni i 207.364 km do Księżyca. Dojadę tam.
w drodze na Księżyc w pięciu czerwcach przejechałem łącznie 20.028 km- to daje mu drugie miejsce. Pierwszy jest maj- 22.282 km.
Teraz atakuje lipiec z...ósmej pozycji, i chyba nie będzie wyżej niż trzeci.
W dniach tygodniach niezmiennie prowadzi sobota- 34.595 km, potem jest niedziela 32.253 km, ostatni jest wtorek z wynikiem 17.155 km.
Łącznie w drodze na Księżyc mam już przejechane 177.039 km- średnia na dzień do końca pozostaje mi 103 km 115 m.
szosowy Giant TCR ma już 96.454 km, szosowy Wheeler 72.063 km, górski Giant 49.497 km, a ten najnowszy nadal stoi w salonie w Londynie.
W przyszłym miesiącu będą więc dwie imprezy: setne i pięćdziesiąte urodziny.
Łącznie moje trzy rowery mają 218.014 km.  
Liczby są kroplą w moim ogromnym morzu pasji, jaką jest rower.


  • DST 100.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Elbląg i okolice

Poniedziałek, 29 czerwca 2015 · dodano: 29.06.2015 | Komentarze 0

pozostało 2012 dni, jeszcze tylko...207.434 km i będę na Księżycu.
jazda od piątej nad ranem, nic szczególnego.


  • DST 245.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lichnowy-Nowy Staw-Świerki-Jazowa-Bielnik-Eg + ŻUŁAWY-BERLINKA-Eg

Niedziela, 28 czerwca 2015 · dodano: 28.06.2015 | Komentarze 0

pozostało...2013 dni, jeszcze tylko...207.534 km i będę na Księżycu.
do domu wróciłem jakoś o 2 w nocy, do łóżka. dziś zaliczam sobie już od północy 45 km. po obudzeniu się przejechałem 200 km, piąty dzień z kolei z minimum 200 km, aby normalnie zakończyć czerwiec i uplasować go na mocnym drugim miejscu.
pierwszy zadzwonił dziś do mnie...Marco Pantani. Pojeździliśmy na Żuławach - 95 km.
a potem jeździłem sam w okolicy Berlinki- Majewo- Chruściel-Nowica- Młynary- 105 km.
Przepiękna upalna pogoda.


Marco...przed chwilą zdjął czapeczkę
Marco...przed chwilą zdjął czapeczkę © Robert1973 Wjazd na wysoczyznę elbląską
Wjazd na wysoczyznę elbląską © Robert1973 Berlinka
Berlinka © Robert1973


  • DST 371.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Marianka-Nowa Karczma-Kościerzyna-Wdzydze-Borsk-Wiele-Czersk-Tuchola-Koronow-Bydgoszcz-Inowrocław-Ciechocinek-Nieszawa-Toruń..Tczew-Lichnowy

Sobota, 27 czerwca 2015 · dodano: 28.06.2015 | Komentarze 2

pozostało 2014 dni, jeszcze tylko...207.779 km i będę na Księżycu.
no to jadę nadal z Kolegami. Marecki, Krzyś, Mariusz, Sławek- to Ich wycieczka. Bo jechali na góralach, a ja miałem szosowy TCR.
Ja tylko chciałem z Nimi spędzić kilka chwil. Jakoś o 1:30 w m. Skarszewy oddzieliliśmy się- Oni pojechali w Bory Tucholskie w las, ja okrężnie pojechałem do punktu naszego ponownego spotkania w Czersku przez Kościerzynę asfaltowo...kiepskie drogi, ale lubię je, sentymentalna droga przez Borsk. Jazda w totalnych ciemnościach. Pusto na drogach. I tak jakoś stuknąłem 100 km- jak wjechałem na stację  paliw w Czersku o 4 rano to koledzy skończyli przerwę...ja z przerwy zrezygnowałem. No a dalej...niesamowita wycieczka.
Ciekawe tężnie solankowe w Inowrocławiu i Ciechocinku. Prom w Nieszawie niestety nie był czynny z powodu płytkiej Wisły.
Szkoda tylko , że Koledzy nie chcieli jeździć pełnej drugiej nocy, z Torunia postanowili pojechać pociągiem do Tczewa.
I tak było super. Nie nudziłem się, szybko jechali...z wyjątkiem odcinka od Tczewa do Lichnowy, Panowie...Kto robi przerwę 35 km przed domem ?
Fajnie było. Nic się nie zmęczyłem rowerowo, ale kiedyś przecież muszę też odpoczywać. 
Być w tej części Polski, zwłaszcza w okolicy i w Toruniu, jeszcze w dodatku z Kolegami z Elbląga, jak dla mnie niesamowita wspaniała sprawa. Pozdrowienia dla Sławka, który pobił rekord swojej życiówki...teraz ma już ponad 400 km.
Na zdjęciu od lewej po kolei: Mariusz, Sławek, Marek, Krzyś. W miejscowości Brzoza k. Bydgoszczy.



 W Borsku
W Borsku © Robert1973 Zaraz na niego wejdziemy
Zaraz na niego wejdziemy © Robert1973 Widok z mostu
Widok z mostu © Robert1973 Pociąg już tu nie jeździ
Pociąg już tu nie jeździ © Robert1973 Koronowo
Koronowo © Robert1973 Koronowo
Koronowo © Robert1973 Bikerzy z Elbląga
Bikerzy z Elbląga © Robert1973 Inowrocław
Inowrocław © Robert1973 Inowrocław
Inowrocław © Robert1973 Inowrocław
Inowrocław © Robert1973 Ciechocinek
Ciechocinek © Robert1973 To ja jestem
To ja jestem © Robert1973 Prom w Nieszawie
Prom w Nieszawie © Robert1973 Dzielnie podjeżdżają
Dzielnie podjeżdżają © Robert1973 Tablo info
Tablo info © Robert1973 Smutne
Smutne © Robert1973