Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680654.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



  • DST 202.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś jest Perygeum. Teraz więc mam do Księżyca zaledwie 24 tysiące 694 km !!

Poniedziałek, 26 listopada 2018 · dodano: 26.11.2018 | Komentarze 4

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie.

Perygeum. Księżyc w rzeczywistości widzę 14 to krotnie większy.
jest potężny.

tymczasem dziś: Piątki - Płock - Sochaczew - Stare Babice - Warszawa.
z Mareckim.
zimno, zimno i jeszcze raz zimno.
zmarzłem totalnie po ponad dobie jazdy.
razem byliśmy na ulicy księżycowej nr 222 w Starych Babicach.

a Warszawa? To moje miasto.
czuję się tu wspaniałe. stare Babice
stare Babice © Robert1973 jestem na księżycowej
jestem na księżycowej © Robert1973 tak właśnie wygląda
tak właśnie wygląda © Robert1973 Warszawa to moje miasto, Kocham to miasto
Warszawa to moje miasto, Kocham to miasto © Robert1973


  • DST 301.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

50.000 km w 11 miesięcy !!

Niedziela, 25 listopada 2018 · dodano: 26.11.2018 | Komentarze 7

- Księżyc,
- co ?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie.

pozostało już tylko 42.693 km, więc Księżyc widzę już równo dziwięciokrotnie większy !!

od 5 nad ranem samemu 75 km.
od 10.00 z Mareckim wyjazd do Warszawy.
Trasa Elbląg - Stare Pole - Dzierzgoń - Wąbrzeźno - Obrowo - Piątki.

zaliczona ulica księżycowa nr 221 w m. Obrowo.

no cóż. Aby coś przeżyć... trzeba to przeżyć dwukrotnie. 
Po raz drugi przejechałem 50 tysięcy km w roku. 

Jechaliśmy do północy i będziemy jechać całą noc
tu właśnie zaliczyłem sobie 50.000 km w tym roku.
tu właśnie zaliczyłem sobie 50.000 km w tym roku. © Robert1973 jesteśmy na zamku w m. Golub Dobrzyń
jesteśmy na zamku w m. Golub Dobrzyń © Robert1973 jesteśmy w Obrowie
jesteśmy w Obrowie © Robert1973 marecki na ulicy Księżycowej w Obrowie
marecki na ulicy Księżycowej w Obrowie © Robert1973


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

KOD APOLLO 17.98.92

Sobota, 24 listopada 2018 · dodano: 24.11.2018 | Komentarze 6

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 42.994 km, więc Księżyc widzę już 8,94 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

początek i końcówka góralem samemu, ale środek z Krzysiem, Karolem, a nawet Markiem...Fullem.
Wspólnie pojechaliśmy na Wyspę Sobieszewską. Rejon Zatoki Gdańskiej, Wisły i innych wód, z rezerwatem Ptasi Raj na czele.
Wypad asfaltowo terenowy. Dobre towarzystwo, pogoda oraz rowery. Wszystko OK.
karol no face
karol no face © Robert1973 Krzyś
Krzyś © Robert1973 droga dla fulla
droga dla fulla © Robert1973 w Ptasim Raju
w Ptasim Raju © Robert1973 najwyższe wzniesienie na Wyspie Sobieszewskiej
najwyższe wzniesienie na Wyspie Sobieszewskiej © Robert1973 Karol w akcji
Karol w akcji © Robert1973 przy Wiśle
przy Wiśle © Robert1973 śluza Gdańska Głowa
śluza Gdańska Głowa © Robert1973


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

KOD APOLLO 17.99.75

Piątek, 23 listopada 2018 · dodano: 23.11.2018 | Komentarze 5

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 43.194 km, więc Księżyc widzę już 8,89 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

to samo co wczoraj.
Zimno jest, więc odjeżdżam od domu zaledwie na 50 km.
100 km, śniadanie, 100 km, obiad, odpoczynek. Działam, jak automat.
Jutro będzie ciekawie, bo nie będę sam.

...a to moje najciekawsze miesiące tworzące wspaniały rok.

1) czerwiec 2016-               10.000 km
2) maj 2015-                          6.032 km
3) sierpień 2017-                   5.533 km
4) kwiecień 2018-                  5.528 km
5) październik 2018-              5.448 km
6) maj 2018-                          5.409 km
7) maj 2014-                          5.114 km
8) marzec 2018-                    5.040 km
9) czerwiec 2014-                  5.000 km
10) lipiec 2017-                      4.936 km
11) październik 2017-             4.875 km
12) listopad 2014-                   4.835 km

...będzie jeszcze lepiej, bo jadę aktualnie na drugą pozycję.
czyli w sumie...nic szczególnego. Tym bardziej, że jutro ponownie wyjadę o 5 nad ranem.
Póki asfalty będą suche, to dla mnie takie zimno nie stanowi kompletnie żadnego problemu.


  • DST 201.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

KOD APOLLO 18.00.59

Czwartek, 22 listopada 2018 · dodano: 22.11.2018 | Komentarze 8

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 43.394 km, więc Księżyc widzę już 8,85 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

od 5 nad ranem. samemu.
100 km, potem śniadanie.
potem kolejne 100 km.
Jest mi zimno, jeszcze normalnie zimno.
Jestem zmęczony, nadal tylko normalnie zmęczony.
Czyli jest bajkowo, bo asfalty po których jeżdżę są całkowicie suchutkie.
Całkowicie na maksa doceniam obecną pogodę, bo już patrzę w kierunku zimy.
Zima zaczyna się u mnie 01 grudnia, kończy natomiast 28 lutego.
I to będzie moja ostatnia intensywna rowerowo zima.

jeśli nadal będę jechał na Księżyc to będzie mi trudno, ale ta trudność będzie tymczasowa.
jeśli zaś zrezygnuję teraz z drogi na Księżyc..skutki tego będą wieczne. dalej nie jadę
dalej nie jadę © Robert1973 tu dalej też nie jadę
tu dalej też nie jadę © Robert1973


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

KOD APOLLO 18.01.45

Środa, 21 listopada 2018 · dodano: 21.11.2018 | Komentarze 9

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 43.595 km, więc Księżyc widzę już 8,81 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

...trzydzieste pierwsze 200 km pod rząd. To tak statystycznie.

A normalnie...kiedyś myślałem, że do tego, aby dużo jeździć, trzeba bezwzględnie mieć talent, pieniądze i czas.
To wszystko jest bzdurą.
Bo wszystko powyżej bezużyteczne jest, kiedy nie masz chęci. I mam rację.
Mi też życie rzuca kłody pod rower, a w dodatku ja sam podnoszę sobie poprzeczkę jak tylko mogę.
Przez lata buduję swoją pozycję w rowerowym świecie. Już teraz jest czas na to, by czerpać garściami z tego, co uczyniłem.
A ja ? Narzucam sobie jeszcze więcej obowiązków i z jeszcze większą pasją będę je realizował.
Nie żyję tym, czekam cierpliwie, aż to się skończy. Bo jest mi trudno.
Trudność polega na tym, że trzeba to wykonać bez zmęczenia.
Rower...dzięki temu właśnie poznałem wielu wspaniałych ludzi, mam jeszcze więcej swoich miejsc w Polsce.
Zbliża się Perygeum. I tylko to jest teraz ważne. Tu na Ziemi nie liczy się już dla mnie samego nic.
Po chwili, kiedy ułożę się wygodnie na Księżycu, tak, bym widział obok siebie wszystkie moje rowery...obudzą się we mnie nowe pragnienia czynienia dobrych uczynków.
Wtedy moje ziemskie marzenia będą takie: chciałbym Komukolwiek pomóc w ukończeniu ultramaratonów Bałtyk Bieszczady i MRDP.
Nawet kosztem, oczywiście, utratą dobrego swojego wyniku.
A kiedyś może nawet Ktoś zdecyduje się na Księżyc ?


Dlaczego taki jestem ?
Często staram się o rowerze nie myśleć i ...przez to samo myślę o nim stale.


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

KOD APOLLO 18.02.27

Wtorek, 20 listopada 2018 · dodano: 20.11.2018 | Komentarze 6

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 43.795 km, więc Księżyc widzę już 8,77 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

rowerowo dzień rozpocząłem od 5 nad ranem.
Pojechałem sobie do słonecznej Stegny...kurortu na Mierzei Wiślanej. Dziwne, nikogo oprócz mnie nie było.
Aha, to prawie zima. Byłem tam zaledwie kilkanaście sekund.
W drodze powrotnej było ciekawie. W rejonie m. Cyganek po raz pierwszy zobaczyłem kolejkę wąskotorową...oczywiście o tej porze roku i to w dodatku...towarową !! Nie było jeszcze totalnie widno, początkowo myślałem, że jakiś TIR z trzema lampami zbliża się do mnie. Zrobiłem mu zdjęcie w ostatniej chwili.

potem w drodze powrotnej oczywiście przejeżdżałem przez Nowy Dwór Gdański. Tym razem w świetle słońca.
Jak już wczoraj informowałem powstała tu nowa droga dla rowerów. Podpowiadam, że jak jedzie się w kierunku Elbląga to jedziemy po...lewej stronie. A na tym samym odcinku tylko jadąc od Elbląga jedziemy...po lewej stronie. No i oczywiście od tej strony jest trudniej, jak widać na zdjęciu. Nie wiem, czy Full da radę...

170 km na Żuławach samemu, bo tu właśnie najmocniej wieje. 30 km z Mareckim na Wysoczyźnie Elbląskiej. ładnie pruje
ładnie pruje © Robert1973 jego pozostała towarowa część
jego pozostała towarowa część © Robert1973 to sytuacja w stronę Elbląga
to sytuacja w stronę Elbląga © Robert1973 ciekawie jest, ale za to też trudniej
ciekawie jest, ale za to też trudniej © Robert1973


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

KOD APOLLO 18.03.08

Poniedziałek, 19 listopada 2018 · dodano: 19.11.2018 | Komentarze 5

Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 43.995 km, więc Księżyc widzę już 8,73 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

o dłuższego czasu każdy dzień rowerowo starałem się rozpoczynać od Nowego Dworu Gdańskiego.
Już bardzo długo w centrum miasta budowniczy starają się stworzyć tam właśnie chodnik z drogą dla rowerów.
Kiedyś myślałem, że zdążą przed wrześniem, by dzieci mogły bezpiecznie przemieszczać się do szkół.
Nic z tego. W tym terminie nic nie zrobiono.
Ale dziś stał się cud.
Wszystko zostało ukończone...to znaczy mi tak się wydaje. Tak zawsze sobie myślałem, że w chwili gdy zamontują pionowe znaki drogowe to wszystko będzie skończone.
I od dziś właśnie takie, właściwe znaki drogowe...stoją !!
A więc zapraszam do jazdy.  chciałem tą drogą miałem jechać do Stegny, ale pan mnie przeprosił bo musiał sprawdzić stan nawierzchni
chciałem tą drogą jechać do Stegny, ale pan mnie przeprosił bo musiał sprawdzić stan nawierzchni © Robert1973 do Elbląga po lewej stronie
do Elbląga po lewej stronie © Robert1973 to w kierunku na Elbląg
to w kierunku na Elbląg © Robert1973 to jest w połowie ciągu pieszo rowerowego
to jest w połowie ciągu pieszo rowerowego © Robert1973


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

KOD APOLLO 18.03.88

Niedziela, 18 listopada 2018 · dodano: 18.11.2018 | Komentarze 4

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 44.195 km, więc Księżyc widzę już 8,69 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

no tak. jeżdżenie to jedno, ale stabilizacja swoich myśli, umysłu, wewnętrznych emocji...to drugie.
normalnie powinienem napisać, że dziś cały czas na rowerze to pech.
Samemu. Od 5 nad ranem. Do Malborka ( 35 km ) non stop pod silny wiatr.
potem do Kwidzyna raczej pod górkę, wiatr boczny wiejący...prosto w twarz, w dodatku zaczęło lekko padać, ale jednak.
Po 85 km skręcając w kierunku m. Jeleń i DK 91 przejeżdżając przez potężny most nad Wisłą....pod wiatr, lało coraz mocniej.
Lało przez dwie, trzy minuty mocno i nagle przestawało, i tak wielokrotnie. Nie myślałem nigdzie się chować, zresztą i tak w tym czasie nie było nic z dachem.
Po 115 km pomyślałem, że coś powinienem zjeść i się napić. I tak zrobiłem. Przerwa trwała 15 minut.
W tym czasie zmienił się wiatr na północny, a ja już właśnie rozpocząłem powrót do domu na północ przez Gniew, Tczew, Lichnowy, Nowy Staw, Marzęcino, Nowakowo. Mocno nie padało, ale jednak, byłem cały mokry, napęd zbierał cały syf z jezdni przestając sprawnie działać, a wiatr w twarz sprawiał większe zimno, choć normalnie pewnie cieplej było niż wczoraj.
Najlepsze, że już w trzeciej dętce przez 200 km spuszcza mi się podejrzanie powietrze, tak, że w domu mam zaledwie jakieś 4 atmosfery. Dziury nie mogę znaleźć, wina opon nie jest bo też je zmieniam. Dziwne.
przyznam, że trzymając fason szybkiej jazdy...dziś byłem zmęczony. Normalnie powinienem być wkurzony.

Ale nie, ja jestem szczęśliwy, bardzo bardzo bardzo i takie dni jak dziś mogę przeżywać przez całą zimę.
Bo wiem, że np. w lubelskim jezdnie i wszystko obok nich były białe, a na asfalcie często...szklanka.
Przyznam, że dziś też zamierzałem jechać na wschód, ale po 7 km od ronda Kaliningrad cała Grunwaldzka była biała i śliska.
przejechałem kilometr i dałem sobie spokój. W innych kierunkach asfalt wcześnie rano był suchy i czarny.
Jeśli nie ma szklanki, nie jest ślisko i nie ma śniegu po kolana...wszystkie problemy są dla mnie przyjemnością.

Jednego mi jednak szkoda. W Nowym Stawie chciałem zjeść pączki Mareckiego ( wczoraj jadłem w Pasłęku pączki Rafiego ).
Pączków w tej cukierni w niedzielę nie produkują, zjadłem więc inne łakocie. nad Wisłą, prawie połowa trasy, minąłem właśnie Kwidzyn
nad Wisłą, prawie połowa trasy, minąłem właśnie Kwidzyn © Robert1973 łakocie Mareckiego
łakocie Mareckiego © Robert1973 to wczorajsze Rychnowo ? oczywiście, że nie
to wczorajsze Rychnowo ? oczywiście, że nie © Robert1973 rychnowo Żuławskie
rychnowo Żuławskie © Robert1973


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

340 tysięcy km !! tak daleko jestem od Ziemi

Sobota, 17 listopada 2018 · dodano: 17.11.2018 | Komentarze 5

- Księżyc,
- co?
- czekaj na mnie, zbliżam się do Ciebie

Pozostało tylko 44.395 km, więc Księżyc widzę już 8,65 razy większy.
Ważna data 26 listopada 2018 roku - Perygeum: 366.606 km.

samemu. Elbląg - Pasłęk - Małdyty - Miłomłyn - Ostróda - Rychnowo - a nawet dalej - i z powrotem.
czy ja ostatnio pisałem może, że jest mi gorąco ? Jak Ktoś jeździ od 10- tej to nie ma prawa napisać, że jest zimno.
Zimno jest znacznie wcześniej, Ponadto niemal całą trasę przejechałem we mgle.
Po 125 km w Ostródzie, w drodze powrotnej zachciało mi się pić. Okazało się, że wszystko mi w bidonie zamarzło.
I po co włączać endomondo ? Zamarznięte picie jest dobrym zapisem trasy.
Bo, aby to się stało trzeba jechać, trzeba jechać wcześnie nad ranem, a w dodatku szybko i długo.
Pierwszy raz w tym roku po lecie zamarzło mi picie. Czyli zima się zbliża.
Czyli teraz będę potrzebował więcej motywacji i większej inspiracji.
Księżyc muszę widzieć coraz większy bo inaczej nie dam rady do Niego dojechać w tak szybkim tempie. tu mi wybiło 100 km, kilka km za m. Rychnowo
tu mi wybiło 100 km, kilka km za m. Rychnowo © Robert1973 już wracam do domu, przy S 7
już wracam do domu, przy S 7 © Robert1973 no i zamarzło sobie
no i zamarzło sobie © Robert1973 to jest moje endomondo
to jest moje endomondo © Robert1973 dziś pączki Rafiego bo jutro cukiernia nie będzie czynna
dziś pączki Rafiego bo jutro cukiernia nie będzie czynna © Robert1973