Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 687414.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



274 249 kilometrów do MILIONA

Poniedziałek, 22 czerwca 2026 · dodano: 22.06.2026 | Komentarze 1

146 nextbike
4 wigry 3

Gdańsk. ale o nim dziś nic nie napiszę.

21 czerwca 2026 roku
godzina 9.00.
START: parking przy muzeum WIGRY
m. Stary Folwark ( Suwałki )


oficjalnie trasa wokół jeziora Wigry wyniosła 47, 53 km.
Niemal do samego końca było przepięknie gorąco i słonecznie.
Czas przejazdu...normalnie to był dzień wakacyjny, jakby jutro nikt nie musiał iść do szkoły.
Pierwsi do osady na Cyplu ( 4 km przed metą )  wjechali po jakichś sześciu !! godzinach.
Przerw na trasie było kilka ( każda trwała i trwała :).
pierwsza z nich była już po przejechaniu zaledwie kilku kilometrów w samym sercu
Pokamedulskiego Klasztoru Kamedułów.
pozostałe były w najbardziej krajobrazowych miejscach szlaku zielonego, który w pełni przejechaliśmy.


Była sterta awarii na trasie...Organizator w jednej sytuacji był zdziwiony tym,
że nikt nie wziął ze sobą...spawarki :)!!!!!! Tak było.
Komuś odpadł pedał, klinu nie można było wbić mimo posiadania większego i mniejszego młotka.
Poza tym trochę śrubek się ludziom poodkręcało...jak ktoś coś znalazł to jechał dalej normalnie,
inni pedałowali jednym pedałem.
Ja w połowie trasy złapałem kapcia w przednim kole....tak długa była przerwa, że
nikt nie musiał na mnie czekać, w ogóle nikt na nikogo nie czekał.
ale czasem ktoś w kogoś wjechał bo nie miał hamulców. Tak było. 


Nikt nie ogłaszał żadnych przerw, żadnego startu z przerwy.
Wszyscy się jakoś dopasowywaliśmy do sytuacji.
Zlot zakończony na przepięknej polanie z widokiem na jezioro oczywiście...
w małych strugach deszczu, który nie stanowił żadnego problemu.
Były kiełbaski, mnóstwo kiełbasek...mnóstwo białej i czerwonej oranżady.
...mnóstwo ciekawych rozmów, na tematy rowerowe oczywiście.


W zdecydowanej większości królowały wigry od 2 do 4.
były flamingi, pelikany, jubilaty i inne tego typu wspaniałe wynalazki.
Większość rowerów, a na pewno połowa...to był normalnie złom :)
czasem spoglądałem na swojego patrząc co mi nowego skrzypi, a okazywało się, że ktoś 
złomem :) dojeżdżał do mnie....niesamowite !!
Zardzewiałe ramy, a nawet brązowe łańcuchy...to cud, że w ogóle jechały.
Ale były też piękne takie jak mój, choć tylko ja posiadałem czerwony łańcuch.
Moją uwagę zwrócił taki oto Flaming.


Było też dużo nastolatków, młodzieży i osób dużo młodszych ode mnie.
Było wspaniale...a na nogach uczestników nawet klapki plażowe.
SPD miała tylko Beata :) amazing.
a osób było minimum 150.
to oficjalny rekord 8 edycji.


...minął już dzień, a ja nadal jestem pod wrażeniem.



Komentarze
Betty
| 18:16 wtorek, 23 czerwca 2026 | linkuj Pierwszy raz czułam skrępowanie przez swojego cudnego Dżajanta😆komentarze typu...ooo wigry w karbonie nie pomagały 😁 czasem schodziłam jak inni przed podjazdem żeby być jak reszta😆było wspaniale mimo wszystko bo nikt nie dał mi odczuć że jestem kwiatkiem w kożuchu😅
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!