Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 682374.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



277 914 kilometrów do rozdania

Poniedziałek, 25 maja 2026 · dodano: 25.05.2026 | Komentarze 0

122 chicago
8 full

w ubiegłym tygodniu przez cztery dni jeździłem na fullu terenowo.
Jakie dziś są we mnie emocje ?
szczerze ?...nie wiem po co mi to było.
Już po pierwszym dniu od jazdy bolały
mnie wszystkie żebra, bo wszystkie żebra już od dawna mam połamane, niektóre nawet dwukrotnie.
był asfalt, a jak, ale też był szuter na ostrych kamieniach, krzaki, polne drogi i korzenie.
Uniknąłem tylko wydm i plaży.

trzeci dzień był jak każdy poprzedni: las, spokój, ptaszki, ja i mój rower, który- 
jak się okazuje - ma własne poczucie humoru, nie chciał być inny od moich pozostałych rowerów.
jadę sobie niewinnie w Jarosławcu, pełen wiary, że tym razem nic mnie nie zaskoczy.
No i miałem rację. Nic mnie nie zaskoczyło. Po prostu znowu poleciałem nad kierownicą.

Wszystko zaczęło się od dziury, takiej sprytnej, zamaskowanej trawą jak ninja w zielonym ghille suit.
Przednie koło wjechało w nią z pełnym zaufaniem, po czym natychmiast to zaufanie straciło i
postanowiło się zatrzymać. Ciało natomiast miało zupełnie inne plany i kontynuowało
podróż w kierunku przodu jakby właśnie wygrało bilet na katapultę.
Przez sekundę miałem wrażenie, że moje ręce i korpus już były metr za kierownicą, a ja sam lecę w 
przyszłość szybciej niż moje decyzje życiowe. Nie miałem nawet czasu wybrać sobie płytek na które
chciałbym elegancko  upaść. po prostu bam, kontakt  z betonem, test wytrzymałości odzieży zaliczony -
wynik: odzież przegrała.


na szczęście tym razem straty ograniczyły się do materiału, a nie do mojego ego, które i tak już dawno
przywykło do takich akrobacji.
Wniosek z wycieczki ? las jest piękny...tyle, że nic nie wspomniałem o tym rowerom szosowym.
Niech tak zostanie, no bo z czterech zostały mi tylko dwa, a ja jednak mimo wszystko wolę latać nad asfaltem.




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!