Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 663837.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2025

Dystans całkowity:4261.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:31
Średnio na aktywność:137.45 km
Więcej statystyk

299 353 powodów aby jechać dalej

Czwartek, 11 grudnia 2025 · dodano: 11.12.2025 | Komentarze 1

168 góral

LIST do zimy.

szanowna zimo.
czy wszystko u ciebie w porządku ?
Bo od kilku dni zachowujesz się dziwnie. Niby jesteś, ale jakby cię nie było.
Przyszłaś planowo, nawet ze śniegiem, choć jego już od dawna nie ma...bez sensu.
Taka z ciebie zima, jak ze mnie baletnica po lodowisku.

Pamiętasz ? Kiedyś potrafiłaś zasypać śniegiem świat do połowy roweru...a na pewno zmrozić, i to porządnie.
Teraz zamiast śniegu dajesz deszcz, zamiast mrozu błoto, zamiast siebie pokazujesz mi Jesień.
jesteś jak windows update- niby coś robisz, ale ja nie wiem co.

zimo, jeśli to jakiś strajk, to daj znać.
jeśli się wypaliłaś...zrozumiem.
Ale przestań udawać, że jesteś.


DO KOŃCA zimy POZOSTAŁO 79 DNI



299 521 powodów by jechać dalej

Środa, 10 grudnia 2025 · dodano: 10.12.2025 | Komentarze 0

150 góral 

100 km wcześnie nad ranem,
50 km późnym wieczorem... wytrzymałbyś takich piętnaście dni? ...albo może piętnaście lat? 

Dziś wszystko 
w totalnej ciemności...a mimo to mi
świeciło słońce, w mojej głowie.
I niech tak zostanie.


DO KOŃCA zimy POZOSTAŁO 80 DNI 



Daleko za Księżycem

Wtorek, 9 grudnia 2025 · dodano: 09.12.2025 | Komentarze 1

150 góral 

... nienawidzę zimy, nienawidzę zimy.
Tak bardzo jej nienawidzę.

nie jest ciągle ciemno, nie jest ślisko 
nie ma śniegu, nie jest zimno, a nawet jest gorąco...cóż z tego jak po kilku godzinach oglądam napęd...a on jest cały brązowy.
Syf, na drodze jest syf, który niszczy mi napęd,
niszczy mi rower.

Nienawidzę zimy.
DO KOŃCA zimy POZOSTAŁO 81 DNI 


Daleko za Księżycem

Poniedziałek, 8 grudnia 2025 · dodano: 08.12.2025 | Komentarze 0

175 góral 

...od 5 nad ranem, nic się nie zmieniło.
zimę nadal nienawidzę, a Gdańsk uwielbiam.


DO KOŃCA zimy POZOSTAŁY 82 DNI


moje 700.000 km

Niedziela, 7 grudnia 2025 · dodano: 07.12.2025 | Komentarze 5

102 góral

moje 700.000 km
oto moja Drużyna:
- szosowy giant TCR 200.000 km
- szosowy wheeler 194.478 km
- górski giant 163.584 km
- szosowy giant advanced 77.062 km
- szosowy giant propel 31.284 km
- full giant anthem 15.596 km
- skłądak wigry 3  13.285 km
- pierwszy giant chicago 3.418 km
- miejski nextbike 1.293 km

LIST do moich ROWERÓW:

                                                 Moi DRODZY.
Dzisiaj jest nasz dzień. Dzień, w którym razem dojechaliśmy do 700.000 km.
Siedemset tysięcy kilometrów. Nawet nie próbuję pojąć tego rozumem- bo to nie tylko liczba.
To życie. To my.

Każdy z Was jest inny. Wszyscy znacie moje poranki, ale już nie wszyscy noce.
Kilku z Was woziło mnie na ultramaratonach, dwójka z Was daje mi nawet odpocząć,
ale tylko jeden jest ze mną w tych najcięższych i najtrudniejszych warunkach pogodowych.
Każdy z Was był jednak przy mnie zawsze, gdy uciekałem od świata, i gdy do niego wracałem.
Każdy z Was nosi ślady mojej historii, rysy, błoto, kurz, czasem łzę, śmiech,
a jeden z Was oddał za mnie nawet swoje życie.
I choć jesteście ze stali, karbonu oraz aluminium...wiem, że tak jak ja, Wy też macie swoje serca.

Dziękuję Wam za każdy kilometr. Za to, że nigdy nie pytaliście mnie "po co ?", tylko
jechaliście ze mną. Za to, że byliście cisi, gdy potrzebowałem ciszy i szybcy, kiedy
musiałem szybko wjechać na metę. Za to, że uczyliście mnie cierpliwości, pokory,
wytrwałości. I wolności.

Nie chodziło mi o rekord. Chodziło mi o więź.
o to, że przez te wszystkie lata byliście moimi towarzyszami, wiernymi,
niezawodnymi, obecnymi. I choć to ja pedałowałem to Wy mnie nieśliście.

Jutro wsiądę na jednego z Was z tym samym uczuciem, co zawsze,
z wdzięcznością. I z sercem, które bije trochę szybciej, bo wie, że jedzie z Przyjacielem.

                                         z miłością i szacunkiem...Wasz CZŁOWIEK.


wraz ze mną świętowali...Beata, Heniu, Fish- u, Sławek oraz Szwagier, a Siostra upiekła pyszny tort.
Dziękuję Wam za obecność.

I jeszcze jedno....święto świętem, pomimo świętowania dziś także wyjechałem o 5 nad ranem.
Po około godzinnej jeździe, kiedy już byłem trochę za Elblągiem dojechał do mnie na rowerze...no właśnie,
najpierw Ktoś kto powiedział " cześć", a po chwili okazało się, że to :) GARMIN z Warszawy, znany również jako Pablo. Nigdy z kolegą się chyba nie widziałem na żywo, znaliśmy się jedynie z sieci...a On podjechał i mimo, że zapytał to i tak wiedział, że to ja jestem Robert Woźniak...no bo kto inny może jechać o 5 nad ranem w okolicy elbląga ?:) Niesamowite, ale przemiłe spotkanie.
Przejechaliśmy kilkanaście kilometrów w kierunku Gdańska. 



APOLLO 00.98

Sobota, 6 grudnia 2025 · dodano: 06.12.2025 | Komentarze 0

104 góral

...dzisiaj wieczorem nie będę jeździł,
nie tylko dlatego, że dzisiaj jest właśnie sobota.

dziś będę czuł wdzięczność, za ciało, które mnie niesie,
za koła, które się kręcą, za każdy najwcześniejszy poranek, kiedy mogłem
zwyczajnie wsiąść i pojechać. Za ludzi, których spotkałem na trasie i za te wszystkie
ultramaratony będące na mojej ścianie w postaci medali.

Jutro będzie moje święto, rowerowe.
I choć to tylko liczba, to dla mnie symbol życia w ruchu, pasji.

Dziewięć rowerów, niezliczone miasta, zakręty, podjazdy, zjazdy, postoje,
wschody słońca, noce i poranne mgły.
To nie będzie tylko liczba. to będzie opowieść o wszystkim, co we mnie jest rowerowe.
Jutro będzie moje święto, dla mnie, dla tych dziewięciu rowerów, które każdego
dnia chciały ze mną jeździć, dla każdego kilometra, który jest w stronę dziś
już daleko za Księżycem, w stronę sensu.
Te wszystkie rowery, to Drużyna, to Rodzina, Część mnie.

Dziś wieczorem nie jadę. Dziś Dziękuję.


APOLLO 2.02

Piątek, 5 grudnia 2025 · dodano: 05.12.2025 | Komentarze 0

164 góral 

...są miłe chwile, będą jeszcze lepsze,
już niebawem. Co nie zmienia faktu,
że nienawidzę zimy.
 
Nienawidzę zimy. Tyle.

DO KOŃCA zimy POZOSTAŁO 85 DNI 


APOLLO 3.66

Czwartek, 4 grudnia 2025 · dodano: 04.12.2025 | Komentarze 2

101 nextbike

... w ulubionym miejscu, w ulubionym mieście.
Bo dawno nie byłem w Gdańsku.



w samym sercu mojego ulubionego miasta, między starymi kamienicami,
a pachnącą kawą z pobliskiej kawiarni.
Stoi ona- dziecięca karuzela.
Niby zwyczajna, a jednak dla mnie wyjątkowa. Nie dlatego, że jest największa, kolorowa,
ale dlatego, że to tu często przyjeżdżam , gdy chcę poczuć, że wszystko jest na swoim miejscu.

przyjeżdżam tu tylko na rowerze, zatrzymuję się obok, obserwuję, jak kręcą się konie,
słucham śmiechu dzieci i dźwięków pozytywki, które niosą się po placu. I wtedy czuję, że świat zwalnia,
że dorosłość może poczekać.

to miejsce przypomina mi, że wciąż mam w sobie dziecko. takie, które wierzy w magię,
które potrafi zachwycić, które nie potrzebuje wiele, aby być szczęśliwe.
karuzela nie pyta ile mam lat, Ona po prostu kręci się dalej, jakby mówiąc...."zawsze możesz do mnie wrócić".


APOLLO 4.67

Środa, 3 grudnia 2025 · dodano: 03.12.2025 | Komentarze 0

154 góral 

nienawidzę zimy, nienawidzę zimy,
nienawidzę zimy, nienawidzę zimy,
nienawidzę zimy, nienawidzę zimy.

zima to nie jest dla mnie problem,
to kolejna pora roku do przejechania.

DO KOŃCA zimy POZOSTAŁO 87 DNI


APOLLO 6.21

Wtorek, 2 grudnia 2025 · dodano: 02.12.2025 | Komentarze 0

157 góral

okazało się, że w dniu dzisiejszym nienawidzę zimy jeszcze bardziej,
niż to czułem w dniu wczorajszym...choć byłem dzisiaj w jednym z moich ulubionych miejsc.
nadrobiłem zaległość...w grudniu bieżącego roku jeszcze nie byłem w Gdańsku.
zaliczone.


ślisko jest tylko miejscami, w większości tam gdzie jeżdżę asfalty są suche.
i tak...myślałem, że napęd brązowy mam tylko po jeździe w chlapie...nic bardziej mylnego.
nawet po suchym, po kilku godzinach jazdy okazuje się, że napęd brązowieje...czyli i tak
zbiera sól z ziemi, nawet wtedy....wheeler'a więc nie wyciągam wcale...na swoją emeryturę poczeka do wiosny,
nie będzie szybciej.


no i to zimno...miało być normalnie zimno, a jest bardziej...wszystko przez południowy
wiatr i mgłę...jest mi bardzo zimno, ale na rowerze jakoś to znoszę, pieszo nie dałbym rady.

DO KOŃCA zimy POZOSTAŁO 88 DNI