Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj16 - 13
- 2012, Kwiecień30 - 51
- 2012, Marzec31 - 120
- 2012, Luty29 - 15
- 2012, Styczeń31 - 34
- 2011, Grudzień31 - 11
- 2011, Listopad30 - 14
- 2011, Październik31 - 2
- 2011, Wrzesień30 - 5
- 2011, Sierpień31 - 31
- 2011, Lipiec31 - 19
- 2011, Czerwiec30 - 36
- 2011, Maj31 - 34
- 2011, Kwiecień30 - 51
- 2011, Marzec31 - 31
- 2011, Luty28 - 34
- 2011, Styczeń31 - 0
Dane wyjazdu:
443.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:WHEELER
Elbląg-Bartoszyce-Kętrzyn-Gołdap-Sejny-Augustów-Lipsk
Sobota, 4 czerwca 2011 · dodano: 05.06.2011 | Komentarze 8
Na starcie było nas "Siedmiu". Prawdę mówiąc znałem z ochotników znałem jedynie Mareckiego oraz Tomara. Wyjechaliśny równo o północy. Po 20 kilometrach w Pogrodziu odłączył od nas Tomar, który chciał nas jedynie "odprowadzić"...to miłe było. Nie obejrzałem się przed Bartoszycami, a zostało nas tylko "Pięciu". W Bartoszycach odłączyło od nas kolejny dwóch rowerzystów- zostaliśmy więc tylko w "Trójkę"- ja, Marecki oraz Marcin. Do Kętrzyna nic zwyczajnego się nie działo- po prostu jechaliśmy sobie. Co tu opisywać, jak się ma niecałe 200 KM. Zaraz za Kętrzynem zagościliśmy u Grzegorza w domu / kolegi Mareckiego /- byliśmy tu około od 7- mej do 8- mej. Zjedliśmy bardzo wspaniałe śniadanie i...pojechaliśmy dalej. Trasa była wcześniej dokładnie ustalona- bo trzeba po niej jechać, jeśli chce się ukończyć Maraton Rowerowy Dookoła Polski. Wyeżdżając od Grzegorza skierowaliśmy się na Wilczy Szaniec- we "Dwójkę"- Marcin bowiem pojechał już sam na wprost do Giżycka. Wiedzieliśmy co nas czeka, no ale cóż ...trudno- od m. Radzieje mieliśmy 3,5 KM odcinek bruku. To była ta większa kostka. Ja jechałem na cieńszych oponach 6- 8 KM/h, Marecki trochę szybciej- jazda tym odcinkiem nie kojarzy się z sensem, no ale wynalzca MRDP twierdzi inaczej. Od Węgorzewa do Gołdapi mineliśmy trzy miejscowości przez które musieliśmy przejechać chodnikiem bo główna ulica składała się z kostki, choć z tej mniejszej. W Gołdapi zabalowaliśmy u "Jędrusia", gdzie zjedliśmy tamtejszą regionalną potrawę- Kartacze...były wyśmienite. Następnie przejechaliśmy przez Kiepojcie, gdzie bawiłem dwa lata temu- pozdrawiam całą tamtą Ekipę. Oczywiście namówiłem Mareckiego, by się tu zatrzymać... pomoczyłem się w miejscowym jeziorku. następnie obejrzeliśmy wiadukty w Stańczykach, a potem to juz BAJKOWE krajobrazy. Byłem zwyczajnie zauroczony widokami!! Do m. Wiżajny to było coś wspaniałego- już wiem, że tu wrócę niebawem. A potem to już zwyczajna jazda. Odcinek od m. Sejny do Augustowa, a potem do Lipska to raj dla szosowców- jazda na lemondce wskazana. Przed Augustowem zobaczyliśmy z ulicy kanał augustowski, a potem już w centrum znowu zjedliśmy Kartacze. Z Augustowa wyjechaliśmy po 22- giej. Odcinek do Lipska był walką ze snem- to była już przecież druga Nasza nieprzespana noc. Do Lipska przyjechaliśmy 8 minut przed północą. I jechaliśmy dalej, ale to już w następnym dniu.A oto kilka pamiątek z wycieczki:

Początek wszystkiego© Robert1973
Chwilę po śniadaniu u Grzegorza...

U Grzegorza w domu© Robert1973
Jadłem tu tradycyjne lody...smakowały jak w czasach dzieciństwa- nawet pojemniki na lody były takie jak kiedyś...

Jem tradycyjne lody w m. Banie Mazurskie© Robert1973
Tu pomoczyłem się trochę...

Jezioro w Kiepojciach© Robert1973
W Stańczykach

Sytańczyki© Robert1973

Wiadukty w Stańczykach© Robert1973
Tu byliśmy na granicy trzech Państw

Obok granicy© Robert1973
Tabica informacyjna

Trzy Państwa© Robert1973

Krajobraz na trasie© Robert1973

Krajobrazy...© Robert1973

Krajobrazy...© Robert1973

Kanał Augustowski© Robert1973

Kanał Augustowski© Robert1973

Krajobrazy w okolicy Gołdapi© Robert1973
To jezioro w m. Wiżajny- następnym razem objadę je rowerem

Wiżajny© Robert1973
Kategoria: Nie przypisana.
Komentarze
bartek9007 | Piątek, 10.06.2011 20:59:04 | linkuj
pieknie, pieknie, na szczescie bylem kiedys w tamtych okolicach kilka lat temu - moze kiedys uda sie wrocic ;)
pzdr
pzdr
robert1973 | Wtorek, 07.06.2011 22:06:37 | linkuj
Wtedy na bruku bagażnik odczepiłem od sztycy bo chyba by mi pękł- takie drgania miałem.
ebiker24 | Wtorek, 07.06.2011 21:59:12 | linkuj
co się stało z bagażnikiem? na fotach u Mareckiego widać,że wieziesz go z przodu na kierownicy.
ps. oddałem na Ciebie głos w plebiscycie ;-)
ps. oddałem na Ciebie głos w plebiscycie ;-)
rafi1368 | Poniedziałek, 06.06.2011 14:55:49 | linkuj
Aż tak tam zarosło,jak byliśmy tam jakiś czas temu to nie pamiętam tych choinek koło mostów.
700km/24h | Poniedziałek, 06.06.2011 13:08:15 | linkuj
co się stało,że tak mało przejechaliście? czy tylko bruk przeszkadzał czy kondycja nie taka?
pozdrawiam
pozdrawiam
WuJekG | Poniedziałek, 06.06.2011 12:38:39 | linkuj
Gratuluję dystansu jak i piękna trasy. pozdrawiam gorąco z południa :)
VSV83 | Poniedziałek, 06.06.2011 08:18:48 | linkuj
Robercie,pytanie do Ciebie dotyczące wiaduktów czy to prawda,że wiadukty są teraz"prywatne"tzn.biorą kasę za wstęp,i czy da się jeszcze w ogóle dostać na górę?
Jakbyś mógł w kilku słowach,jak to tam teraz wygląda.
P.S.
Gratuluję wyjazdu,choć przyznam,że do takich tras nas przyzwyczaiłeś.
Jakbyś mógł w kilku słowach,jak to tam teraz wygląda.
P.S.
Gratuluję wyjazdu,choć przyznam,że do takich tras nas przyzwyczaiłeś.
MarekB | Poniedziałek, 06.06.2011 00:06:39 | linkuj
Ładne foty i od razu zachciało mi się kartaczy od Jędrusia.
Pozdrawiam i podziwiam Was.
Pozdrawiam i podziwiam Was.
Komentuj

