Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680115.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



279 867 kilometrów do rozdania

Poniedziałek, 11 maja 2026 · dodano: 11.05.2026 | Komentarze 1

48 wigry 3

kiedy wychodzę z wigry 3 z mojego mieszkania, zawsze mam wrażenie,
że wyprowadzam na dwór kawałek własnego dzieciństwa.
Ten rower nie jeździ szybko. On jeździ prawdziwie.
Każdy obrót korby przypomina o tym, że kiedyś świat był prostszy,
a człowiek miał więcej czasu, żeby go poczuć.

i właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.
Że ten rower, zwykłe Wigry 3, potrafi zrobić coś, czego nie robi żaden nowoczesny sprzęt:...zatrzymać ludzi na chwilę.
W świecie, w którym wszyscy się spieszą, nagle ktoś zwalnia, podchodzi, uśmiecha się i zaczyna opowiadać historie.
Jakby ten składak był kluczem do wspomnień, które każdy nosi gdzieś głęboko...a dziś nawet gość mnie dogonił mówiąc,...
że musiał TO zobaczyć z bliska :)

Czasem jest to kilka zdań, czasem pięć minut rozmowy, ale zawsze jest w tym coś ciepłego,
ludzkiego, prawdziwego. I kiedy potem ruszam dalej, powoli, swoim tempem, czuję, że ten rower
niesie nie tylko mnie - niesie też wszystkie te małe opowieści, które ludzie mają schowane tylko w tych najbardziej
wyjątkowych miejscach swojego serca.

Może dlatego tak lubię na nim jeździć.
Bo Wigry 3 to nie jest rower.
To wehikuł czasu, który potrafi zatrzymać nie tylko mnie...
ale też tych, którzy na chwilę chcą wrócić do swoich dawnych lat.


I wiecie co ? wcale nie trzeba się tego wstydzić, wręcz przeciwnie.
Po zobaczeniu świata - tego pięknego, trudnego, ostrego, czasem zwyczajnie okrutnego - 
to taki powrót do dzieciństwa staje się czymś więcej niż sentymentem.
To jest oddech. To chwila, w której można przypomnieć sobie, że kiedyś wystarczył składak,
oranżada w proszku i wiatr w twarz, żeby dzień był dobry.
czy ja wspominam ? Nie tylko mnie widok takiego roweru otwiera drzwi do tamtych lat,
do świata, w którym wszystko było prostsze...bo jako chłopczyk na podwórku,
na składaku...jako chłopczyk nie wiedziałem, ile zła i ciężaru potrafi przynieść dorosłość.



Komentarze
BUS
| 04:32 wtorek, 12 maja 2026 | linkuj Potrafisz pisać tak pięknie jak jeździsz..
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!