Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680115.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



279 915 kilometrów do rozdania

Niedziela, 10 maja 2026 · dodano: 10.05.2026 | Komentarze 0

257 advanced

powrót do domu.
Nasielsk - Ciechanów - Nidzica - Olsztynek - Ostróda - Małdyty - elbląg.

obecnie mam już 317 księżycowych ulic i 35 obiektów księżycowych...ale nie o tym dziś.

podczas powrotu zobaczyłem jedno miejsce, zatrzymałem się i znowu wróciły przepiękne rowerowe wspomnienia.


na tych skarpach wielokrotnie odpoczywałem, a nawet spałem w licznych jazdach do Warszawy i w czasie powrotu ze Stolicy w czerwcu 2016 roku.

Raz.
To słowo chodziło za mną od lat.
Raz polecieć na Księżyc.
Raz przejechać Bałtyk Bieszczady na składaku.
Raz zrobić miesiąc z 10.000 kilometrów.

Każdy poranek pachniał bólem, a każdy wieczór  - zwycięstwem nad własnym rozsądkiem.

To są moje jednorazowe cuda.
Nie dlatego, że nie chciałem ich powtórzyć, ale dlatego, że to było bardzo trudne.
Za pierwszym razem człowiek jedzie z czystej ciekawości, z głodu,
z tej dzikiej potrzeby udowodnienia światu - i sobie - że potrafi.
Za drugim razem wie już ile to naprawdę kosztuje.
I magia pęka.

pamiętam tamten miesiąc dziesięciu tysięcy kilometrów.
Nogi jak z waty, dłonie jak z drewna, głowa jak z ognia.
Każdy dzień był jak kolejny krok na Księżycu - nierealny, cichy,
odklejony od zwykłego życia. A jednak prawdziwy.
Tak prawdziwy, że do dziś czuję w płucach tamten wiatr.

Minęło dziesięć lat, a ja wciąż jedno:
Raz wystarczy, żeby zrozumieć, jak wielkie było to, co zrobiłem.
Raz wystarczy, żeby pamiętać do końca życia.



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!