DOM

Niedziela, 16 kwietnia 2017 · Komentarze(8)
Księżyc jest moją inspiracją, widzę Go co raz bardziej większego, jest ode mnie w odległości zaledwie 122.656 km. 1356 dni

Od kilku dni jestem w domu. Szpital okazał się wielką totalną porażką. Opieka w skali od 0 do 100...zero.
Przez trzy ostatnie dni nawet nie jadłem ich jedzenia. Było takie wstrętne, że nie mogłem nawet na nie patrzeć.
Wcześniej jadłem bo miałem słabą świadomość.
Zastrzyków przyjąłem mnóstwo.
Więcej w szpitalu mnie nie chcieli. gdy odłączyli mi kroplówki, cewnik i zdjęli mi wszystkie szwy...stwierdzili, że stan mojego zdrowia jest dobry i wypisali mnie do domu. Stan dobry zapisali mi w wypisie.
Oczywiście nadal nie chodzę, nie podnoszę się, nie mogę przekręcić się na bok.
Boli mnie najbardziej miednica, mam też częste bóle brzucha. Noc w rzeczywistości przespałem dotychczas jedną w pełni, w domu.
Od wcześniejszego podnoszenia się bolą mnie w dodatku oba barki.
Najgorsze jest jednak to nieustanne patrzenie się przed siebie. Oczywiście jest rodzina, koledzy, telewizor, muzyka, ale ja przecież nieustannie leżę w jednej pozycji od 19 dni.
Jest mi trudno, jest mi ciężko. To najtrudniejszy dla mnie etap w drodze na Księżyc.

Komentarze (8)

Powodzenia, trzymaj się, na pewno dasz radę!

michuss 06:57 piątek, 28 kwietnia 2017

Uff. Dopiero przeczytałem o wypadku :-( i szpitalu.
Trzymam mocno kciuki za szybki powrót do pełnego zdrowia i na rower oczywiście.
Księżyc nie ucieknie :-) Cały czas tam jest i czeka na Ciebie, kiedy znowu zaczniesz się do niego przybliżać.

marchos 22:38 środa, 26 kwietnia 2017

Proponowałbym jakąś wspólną pielgrzymkę bikestats''owców z całego kraju aby odwiedzić Roberta, oczywiście na rowerach.. ja jestem z Poznania. Będzie z 400 km. Ktoś jest z okolic i wie, że da radę to piszcie.

BUS 22:30 środa, 26 kwietnia 2017

Robert... Trzymaj się.

anetkas 16:55 wtorek, 25 kwietnia 2017

musisz to wytrzymać czas leczy rany

zygimerida 10:51 niedziela, 23 kwietnia 2017

Jak stały "bywalec" Twojego bloga jestem w szoku. Życzę zdrowia, cierpliwości lekkiej rehabilitacji i szybkiego powrotu na rower. Księżyc nie ucieknie a Ty go zdobędziesz!

tenbashi 20:56 środa, 19 kwietnia 2017

Zawsze zaglądałem na twoją stronę i podziwiałem Twoje wpisy a teraz...współczuje i życzę szybkiego powrotu do zdrowia a potem na rower.

jerzyp1956 20:21 niedziela, 16 kwietnia 2017

Współczuję kolego.
Jak Ci można pomóc ... ?

Jurek57 19:17 niedziela, 16 kwietnia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!