Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robert1973 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 680654.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robert1973.bikestats.pl

Archiwum bloga



  • DST 154.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 17 marca 2020 roku

Czwartek, 27 września 2018 · dodano: 27.09.2018 | Komentarze 5

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 53.788 km. Pozostało 826 dni. Kod Apollo 6.52

od 5 nad ranem oczywiście samemu.
Druga połowa z Marco Pantani do Malborka.
Do Malborka na maksa jechaliśmy w przedziale 20- 30 km/h, z tym że 30 km/h chwilami, gdy wyprzedzały nas samochody.
Na ostatniej prostej ze Starego Pola to była walka o życie. Prędkość nie spadła poniżej 20 km/h, ale trzeba było być silnym, aby do tego nie doprowadzić. Tak niesamowicie wiało prosto w twarz.
A z powrotem ? A z powrotem to była jazda w przedziale 40- 50 km/h. Ale fajnie.
Na tej trasie miałem wypadek, nie boję się jeździć takimi drogami. 
Jeśli ktoś nawet nie stara się Ciebie zobaczyć i nie zwraca uwagi na cokolwiek to Cię rozjedzie w każdym miejscu.
Jadę na Księżyc, ale fajnie...




  • DST 158.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 18 marca 2020 roku

Środa, 26 września 2018 · dodano: 26.09.2018 | Komentarze 3

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 53.942 km.
Pozostało 827 dni.
Kod Apollo 6.53

Wy słońce tylko cenicie,
Was tylko słońce zachwyca,
Wy kpicie sobie z Księżyca,
A ja wam na to odpowiem -
Uważam, że jest rzeczą po prostu bezwstydną
Porównywać słońce z Księżycem,
Bo słońce świeci we dnie, gdy i tak jest widno,
A Księżyc w nocy, gdy jest ciemno.

...jutro od 5 nad ranem.


  • DST 148.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 19 marca 2020 roku

Wtorek, 25 września 2018 · dodano: 25.09.2018 | Komentarze 3

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 54.100 km.
Pozostało 828 dni.
Kod Apollo 6.54

Obecnie wielkość tarczy Księżyca wynosi 97%, Wy odnosicie jednak wrażenie, że widzicie Go w pełnych 100%.
A ja w dodatku od Was widzę Go już siedmiokrotnie większego. Potężny jest.
Dlaczego dziś ponownie wyjechałem od 5 nad ranem ?
...bo kilkanaście minut po 6- tej już zachodził. 


  • DST 200.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

330.000 km od Ziemi

Poniedziałek, 24 września 2018 · dodano: 24.09.2018 | Komentarze 5

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 54.248 km.
Pozostało 829 dni.
Kod Apollo 6.55

wcześnie nad ranem samemu 70 km tradycyjnie do Kmiecina.
Chyba Pietia mnie nie widział bo miałem 30 minut opóźnienia niż zwykle.
A potem ?
Potem nareszcie padał deszcz. 
Wraz z Lucjanem i Edziem postanowiliśmy odwiedzić Roberta Janika.
Scenariusz w obu stronach identyczny.
Wyjeżdżamy z Elbląga...słońce. Zaczęło lać po kilkunastu kilometrach.
Od Roberta wyjeżdżamy...słońce. Zaczęło lać po kilkunastu kilometrach.
A w Elblągu przez pełne dwie minuty było nawet totalne oberwanie chmury. 
Jak można narzekać, jak ostatnio w ulewie jechałem w BB Tour, a wcześniej normalnie nie pamiętam.
Poza tym już co raz częściej patrzę parą oczu, więc totalnie jest mi obojętne to jaka jest pogoda.
najważniejsze, że jeżdżę, i nie tylko samemu.
Edziu na wyjeździe z rancza Roberta
Edziu na wyjeździe z rancza Roberta © Robert1973


  • DST 202.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 21 marca 2020 roku

Niedziela, 23 września 2018 · dodano: 23.09.2018 | Komentarze 4

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 54.448 km.
Pozostało 830 dni.
Kod Apollo 6.56

od 5 nad ranem 50 km.
Start 9.00 z Marco Pantani: Elbląg - Nowakowo- Marzęcino - Tujsk - Sztutowo - Krynica Morska - Piaski i z powrotem.
W potężnie silnym wietrze. To wszystko, dziękuję za uwagę.

Głosowanie na miejsce lądowania trwa.
Znaczny awans zanotowały Lutowiska, umocniło się Osiedle Wilga i Francja, a najmocniej...Frombork.

Wyniki na dzień 21 września:

1 miejsce- Frombork - 466 pkt.
2 miejsce- Elbląg - 89 pkt.
3 miejsce- Francja - 70 pkt.
4 miejsce - Osiedle Wilga - 65 pkt.
5 miejsce- Wielanowo - 52 pkt.
6 miejsce- Lutowiska - 13 pkt
7 miejsce - Włochy - 9 pkt.
8 miejsce - Księżyce - 7 pkt.
9 miejsce - Gołąb - 5 pkt.
                   Poznań - 5 pkt
                   Warszawa- 5 pkt.
12 miejsce - Nordkapp- 4 pkt
13 miejsce - Puchaczówka - 3 pkt
                     Watykan - 3 pkt.
                    Skiroławki - 3 pkt.
                      Wisła- 3 pkt.
17 miejsce: Żabia Wola- 2 pkt.
                   Gosań - 2 pkt.
                    Szrenica - 2 pkt.
20 miejsce - Gdańsk - 1 pkt
                    Wierzenica - 1 pkt
                    Radość - 1 pkt.
                    USA - 1 pkt.
                   Zdrowa - 1 pkt.
                      Tolkmicko - 1 pkt.
                    Emilcin - 1 pkt.
                    Bałtyk - 1 pkt.
                     Ełk - 1 pkt.
                     Rudawy Śląskie - 1 pkt.
                      Chorzów - 1 pkt bo to Koniec Polski jest
bo to Koniec Polski jest © Robert1973


  • DST 230.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 22 marca 2020 roku

Sobota, 22 września 2018 · dodano: 22.09.2018 | Komentarze 3

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 54.650 km.
Pozostało 831 dni.
Kod Apollo 6.58

początek od 5 nad ranem.
Od 10.00 od Ostaszewa wraz z Lucjanem i Edziem wypad do Gdańska na zwiedzanie.
Do Gdańska miało być po prostemu, wyszło ze mną okrężnie i nikt nie narzekał. Czyli tam przez Sobieszewo, z powrotem przez Cedry Wielkie- tu Lucjan ze mną po raz pierwszy wjechał na ulicę księżycową, dla Edzia ( z Wrocławia !! ) to już trzecia.
A ja mam ich równe 220.
Wspaniałe towarzystwo, wspaniałe kilometry. Wspólnie przejechaliśmy jakieś 100 km.
Przypominam, bo Edziu medialny nie jest, to kilkukrotny uczestnik BB Tour. Czyli umie jeździć.
na księzycowej
na księzycowej © Robert1973 Wrocław w Gdańsku, czyli Heweliusz to ten Pan na górze
Wrocław w Gdańsku, czyli Heweliusz to ten Pan na górze © Robert1973


  • DST 223.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 23 marca 2020 roku

Piątek, 21 września 2018 · dodano: 21.09.2018 | Komentarze 3

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 54.880 km.
Pozostało 832 dni.
Kod Apollo 6.60

dziś jechałem w kierunku ładniejszej strony Księżyca. Ona też jest.
Wczesnym rankiem przejechałem zaledwie 50 km.
O 9.00 zmieniłem rower na najładniejszy i pojechałem do Tczewa...po Puchar.
Oczywiście jadąc niczego nawet nie podejrzewałem. W Tczewie spotkałem się z sympatycznym kolegą. Edziu przyjechał w moje rejony pociągiem, ale tu wspólnie nabijemy przez kilka dni wiele wspaniałych kilometrów rowerami. I dał mi wspaniały Puchar !!.
To moje drugie trofeum w tym roku.
Wspólnie wraz z Lucjanem przejechaliśmy blisko 100 km jadąc do Stegny.
...potężnie dziś na Żuławach wiało. mój puchar
mój puchar © Robert1973 dedykacja
dedykacja © Robert1973 ja, Edziu i Lucjan
ja, Edziu i Lucjan © Robert1973 na tle Wisły w rejonie Tczewa mój rowerek
na tle Wisły w rejonie Tczewa mój rowerek © Robert1973


  • DST 157.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

CIEMNA STRONA KSIĘŻYCA- będę tam 25 marca 2020 roku

Czwartek, 20 września 2018 · dodano: 20.09.2018 | Komentarze 8

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 55.264 km.
Pozostało 833 dni.
Kod Apollo 6.64.

ciemna strona Księżyca jednak istnieje.
Zawsze zdawałem sobie sprawę z jej istnienia, od samego początku.
I ze wszystkich okoliczności to właśnie ona jest najtrudniejsza. Szkoda tylko, że wciąż trwa, nieustannie, nawet w umysłach najlepszych ultramaratończyków naszego kraju. Są anonimy, są najlepsi, wszyscy myślą tak samo. Nawet w tym obecnym, tak trudnym dla mnie okresie nie wszyscy cieszą się z mojego powrotu do zdrowia. Są złośliwości nawet w sprawie mojego oka, jest tego wszystkiego co raz więcej- im szybciej zbliżam się do celu, tym co raz częściej słyszę takie złe słowa. I cóż za pocieszenie dla mnie, że takich osób jest stosunkowo malutko w porównaniu do bliskich mi rowerowo osób. Oni także mają siłę w tym, co robią.
Ludzie potrafią odebrać człowiekowi całą radość z pasji. 

Pomysł jazdy na Księżyc nie jest absurdalny. Miał być idealnie wyjątkowy i taki jest. Miał być nie tyle trudny, co niemożliwy dla innych.
I chyba to mi się udało. Nie przystąpienie do tego Projektu z powodu szczerej słabości, braku realizacji...traktuję jako odwagę i szacunek do tego, co ja robię. Bo to trudne jest. I nie wynika to z mojej pychy, ale z pracy jaką wciąż wykonuję.
Nie uważam, że mam problemy z psychiką tylko dlatego, że każdy dzień zaczynam od jazdy rowerem, że jeżdżę bez względu na pogodę i stan zdrowia. To, że na rowerze znoszę każdą sytuację na drodze, pogodę, zmieniające się moje stany emocjonalne- powoduje we mnie siłę na każdy dzień mojego życia. Jadąc rowerem nigdzie nie uciekam bo nie chcę od nikogo i niczego uciekać, nawet gdy jest źle, a przecież często jest źle. Każda samotna jazda to multum przemyśleń, by tylko się udało coś naprawić.
Bo zdobędę Księżyc w 8 lat, a do serca Sylwii jakoś nie mogę dojechać mając tych lat kilkanaście.
Może dlatego, że jeśli nie wszystko zależy ode mnie...to przegrywam.

Kiedyś myślałem, że ta podróż będzie inaczej wyglądać, że nie będę tak długo samotny w tym, co robię.
Mam przecież tylu kolegów, przyjaciół, znajomych, którzy tak jak ja też kochają rower. Byłem przekonany o tym, że w połowie drogi będę już miał taką pozycję w świecie rowerowym, że mi się nie będzie odmawiać. 
Pewnego dnia Darecki rzucił pomysł jazdy od 6 nad ranem po zakończeniu przez niego obowiązków w pracy. Byłem tam.
Teraz już nie, z tego właśnie powodu, ale kiedyś nigdy nikomu nie odmówiłem.
A dziś ? Ile można razy pytać, kto ze mną pojeździ od piątej nad ranem ?
Nie jestem zły, bo nie mam prawa, ale jakaś rysa na szkle jest. 

Jadę dalej choć poprzeczka znowu podniosła się do góry, nieznacznie, ale jednak. 
Zależy mi na tym bardzo, aby na Księżyc dojechać jak najszybciej, by jak najszybciej cieszyć się z radości chodzenia po nim.
Ważne dla mnie jest również to, aby lądowanie odbyło się raczej w ciepłym dla Was miesiącu, by było Wam milej, by było Was dużo.

Mimo wszystko mam miłe rowerowo myśli. Księżyc jest już mój, reszta jest tylko kwestią czasu.
Tworzą mi się w myślach pomysły o całym obrazie lądowania. W tym miejscu na pewno będą obecne wszystkie moje rowery.
Mam sześć rowerów. Tyle właśnie miałem mieć w drodze na Księżyc, tyle mi jest potrzebnych do osiągnięcia celu.
Ale w sercu mam jeszcze jeden rower. 
Wigry 3. 
Czerwone Wigry 3 chciałbym od Was w prezencie dostać.
Co raz częściej jestem przekonany o tym, że gdybym go sobie kupił to dało by mi to jedynie uczucie powrotu do mojego dzieciństwa.
Wigry otrzymane od Was wywołało by u mnie księżycowe dzieciństwo. Coś wspaniałego.
To dla mnie bardzo ważne. Może się uda ?

Rower. 
Życie jest trudne. Zawsze szukałem coś, co je odmieni i nada mu jakieś znaczenie.
I to jest to.







  • DST 167.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

CIEMNA STRONA KSIĘŻYCA- będę tam 26 marca 2020 roku

Środa, 19 września 2018 · dodano: 19.09.2018 | Komentarze 6

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 55.421 km.
Pozostało 834 dni.
Kod Apollo 6.65.

Ciemna strona Księżyca istnieje.

"Do tego cała ta sytuacja z "jazdą na Księżyc" - wiele osób się tym ekscytuje, chwali, ale pierwszy z brzegu psycholog powie, że w takie skrajne pasje uciekają ludzie którzy w prawdziwym życiu sobie nie radzą i mają wiele problemów, więc tworzą sobie wyimaginowaną rzeczywistość, by o codzienności zapomnieć.Skończy się to, to zaraz znajdzie sobie drugi, równie absurdalny cel"
                                                                                                                                   Michał Wolff ( wilk )





  • DST 151.00km
  • Sprzęt GIANT TCR 1
  • Aktywność Jazda na rowerze

na KSIĘŻYCU będę 26 marca 2020 roku

Wtorek, 18 września 2018 · dodano: 18.09.2018 | Komentarze 5

Księżyc jest moją inspiracją, widzę go co raz bardziej większego. Jest ode mnie w odległości zaledwie 55.588 km.
Pozostało 835 dni.
Kod Apollo 6.66.

Księżyc jeszcze tylko przez dwa dni będzie się ode mnie oddalał.
A ja jeżdżę, od piątej nad ranem. Kto ze mną pojeździ ?